Krew sztuczna i prawdziwa.

mam opinię i nie zawaham się jej użyć
Awatar użytkownika
Qadesh
Głowa Rodu
Głowa Rodu
Posty: 3778
Rejestracja: 16 kwie 2007, o 14:55
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: kraków

Post autor: Qadesh » 7 lis 2007, o 14:35

bo to niby tak łatwo trafić, jak zygzakiem lecą...

ŁUP!!...prez tego łokmena to ja sie kiedys zabije....

Awatar użytkownika
willadane
Rekrut
Rekrut
Posty: 9
Rejestracja: 8 gru 2009, o 02:37
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Zabrze

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: willadane » 9 gru 2009, o 14:18

Ponieważ w żaden sposób nie przemawia do mnie teoria, że ludzie są dla nas tym, czym krowy dla ludzi, wybrałam sztuczną krew. Drugim powodem powodem jest uzależnienie. Jeśli ludzcy ćpuni są nieznośni (oj, chyba zbyt łagodnie) to co powiedzieć o wampirzych.

Bądźmy asertywni, prawdziwej krwi mówmy NIE!

Nurbika

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Nurbika » 9 gru 2009, o 14:52

bez przesadyzmu, po co zmieniać proces ewolucji i łańcucha pokarmowego. Wampir to drapieżnik, co za tym idzie poluje. I na coś musi polować, żeby przeżyć. Taki lajf :) Tylko wampir umie chodzić na dwóch nogach, nosi odzież wierzchnią i myśli rozumnie, dlatego nie wybiera przypadkowych ofiar. A co do uzależnienia - to jedynie kwestia woli danego wampira, a nie nakazów i zakazów czy ślepego powtarzania racji innych, więc bądźmy nie tylko asertywni a i nonkonformistyczni ;) Nie wspominając, że wszelakie substytuty to jedynie okłamywanie samego siebie ;)

Awatar użytkownika
Elvarel
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 1033
Rejestracja: 1 kwie 2009, o 10:31
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Las Ożywionego Mitu/Rogaty Gród

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Elvarel » 10 gru 2009, o 05:49

Nurbika pisze:po co zmieniać proces ewolucji i łańcucha pokarmowego.
A skąd wiesz, że przejście na krew obojętną nie byłoby kolejnym etapem ewolucji? Ewolucja to proces powolnych zmian, które mają miejsce gdy zmieniają się warunki środowiska i/lub możliwości żywieniowe. Wystarczy coś niewinnego. Koniec końców to wciąż krew tylko trochę zmieniona. Z punktu widzenia ewolucji to drobiazg. Więc dlaczego nie kolejny jej etap? ;) ...
Nurbika pisze:Wampir to drapieżnik, co za tym idzie poluje. I na coś musi polować, żeby przeżyć.
A więc analogicznie do historii Człowieka Renegaci są na poziomie mezolitu. Gdyby ci następni Ludzie, ci neolityczni nie wpadli na pomysł hodowli i rolnictwa, to Wampirów byłoby ze 3 sztuki na krzyż, bo i Ludzi byłoby znacznie, znacznie mniej. O ile już dawno nie popadaliby z głodu, gdyż raz na jakiś czas Ludzi dotykały (i dotykają) np. klęski żywiołowe. Im mniej Ludzi, tym mniejsza szansa na ich przetrwanie w świecie, a co tu już mówić o Wąpierzach...
Można się czepić, że przecież hodowlane zwierzęta są zabijane na pokarm. OK, tylko że Człowiek z reguły potrzebuje np. krowiego narządu (mięśni, żołądka, jelit, wątroby, whatever), który z reguły nie odrasta. Do tego nie dogada się z krową. Wąpierz nie dość, że z Człowiekiem się dogada to jeszcze potrzebuje tylko krwi, która jest cały czas odnawialna. Punkty krwiodawstwa witają. W ten sposób i zachowujesz "stado bydła" i nie grozi Ci głód. A gdy masz jeszcze do dyspozycji krew "poszpitalną" to już w ogóle hulaj Dusza, piekła nie ma ;) ...
Nurbika pisze:Tylko wampir umie chodzić na dwóch nogach, nosi odzież wierzchnią i myśli rozumnie, dlatego nie wybiera przypadkowych ofiar.
Tak samo przypadkowych ofiar nie wybiera lew, gepard, niesamowicie zhierarchizowany wilk, niedźwiedź, rekin a nawet tygrys czy jaguar, jeżeli trafi na stado a nie przymiera głodem. A goryle nie najgorzej radzą sobie na dwóch nogach. Za to pies, świnia czy szczur to stworzenia bardzo rozumne. Gdyby tylko nauczyły się wytwarzać choć najprostsze narzędzia i się nimi posługiwać (szczególnie przy pomocy jednych narzędzi wytwarzać inne), wkrótce by nas dogoniły ;) ...
Nurbika pisze:Nie wspominając, że wszelakie substytuty to jedynie okłamywanie samego siebie ;)
A od kiedy obojętna to substytut? Zawiera wszystko, czego wąpierzy organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania a i źródło pochodzenia pozostało niezmienione. :) Z resztą to bardziej kwestia czy potrafisz pozbyć się starych nawyków jedzenia surowego mięsa skoro wymyślono gotowanie? :mrgreen: No i tego ile gwiazdek musisz widzieć przed oczami po obiedzie, żeby czuć się "najedzona i szczęśliwa" :roll: ...
Telien dagorbarth IV - Nenardhon
Plcn'09
Clstrkllr Ncrz
Prkn'10
Fiolet. Pzn
Prkn'12


Dzwoni Barbie do Cindy ]:-> ...

Cevi i Elv: Ej, przeszliśmy obok lampy i zgasła!
Mith: No! Jesteśmy w formie. :D

Kur*a, czemu wciąż mamy same najgorsze pomysły, zaklął Vesper w duchu.

Awatar użytkownika
Agni
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 22
Rejestracja: 1 gru 2009, o 13:41
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Agni » 10 gru 2009, o 09:08

Elvarel pisze:
Nurbika pisze:Wampir to drapieżnik, co za tym idzie poluje. I na coś musi polować, żeby przeżyć.
A więc analogicznie do historii Człowieka Renegaci są na poziomie mezolitu. Gdyby ci następni Ludzie, ci neolityczni nie wpadli na pomysł hodowli i rolnictwa, to Wampirów byłoby ze 3 sztuki na krzyż, bo i Ludzi byłoby znacznie, znacznie mniej.
Można przyjąć że wampiry też wpadły na pomysł 'hodowli' - w Domach :roll:
Zresztą to, że wciąż polujemy nie oznacza wcale, że jesteśmy zacofani, w końcu nie biegamy po miastach i nie rzucamy się na pierwsze lepsze śniadanie, tylko mamy zorganizowany system pozyskiwania zasobów.
In war, victory. In peace, vigilance. In death, sacrifice.

Awatar użytkownika
Elvarel
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 1033
Rejestracja: 1 kwie 2009, o 10:31
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Las Ożywionego Mitu/Rogaty Gród

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Elvarel » 10 gru 2009, o 09:17

Agni pisze:Można przyjąć że wampiry też wpadły na pomysł 'hodowli' - w Domach :roll:
Bez urazy, ale to jak wychowywać krowy w rzeźni :roll: ...

A co do reszty. Jak wspomniałam, większość zwierzęcych drapieżników również jest wybredna ;) ...
Telien dagorbarth IV - Nenardhon
Plcn'09
Clstrkllr Ncrz
Prkn'10
Fiolet. Pzn
Prkn'12


Dzwoni Barbie do Cindy ]:-> ...

Cevi i Elv: Ej, przeszliśmy obok lampy i zgasła!
Mith: No! Jesteśmy w formie. :D

Kur*a, czemu wciąż mamy same najgorsze pomysły, zaklął Vesper w duchu.

Nurbika

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Nurbika » 10 gru 2009, o 13:08

Elvarel pisze:
Nurbika pisze:po co zmieniać proces ewolucji i łańcucha pokarmowego.
A skąd wiesz, że przejście na krew obojętną nie byłoby kolejnym etapem ewolucji? Ewolucja to proces powolnych zmian, które mają miejsce gdy zmieniają się warunki środowiska i/lub możliwości żywieniowe. Wystarczy coś niewinnego. Koniec końców to wciąż krew tylko trochę zmieniona. Z punktu widzenia ewolucji to drobiazg. Więc dlaczego nie kolejny jej etap? ;) ...
tak, ale jak wiadomo ewolucja trwała dosyć długo. Nie wiem, to chyba nie chodzi o naukowy dowód wyższości jednego nad drugim, a preferencji?
Nurbika pisze:Wampir to drapieżnik, co za tym idzie poluje. I na coś musi polować, żeby przeżyć.
A więc analogicznie do historii Człowieka Renegaci są na poziomie mezolitu. Gdyby ci następni Ludzie, ci neolityczni nie wpadli na pomysł hodowli i rolnictwa, to Wampirów byłoby ze 3 sztuki na krzyż, bo i Ludzi byłoby znacznie, znacznie mniej. O ile już dawno nie popadaliby z głodu, gdyż raz na jakiś czas Ludzi dotykały (i dotykają) np. klęski żywiołowe. Im mniej Ludzi, tym mniejsza szansa na ich przetrwanie w świecie, a co tu już mówić o Wąpierzach... Można się czepić, że przecież hodowlane zwierzęta są zabijane na pokarm. OK, tylko że Człowiek z reguły potrzebuje np. krowiego narządu (mięśni, żołądka, jelit, wątroby, whatever), który z reguły nie odrasta. Do tego nie dogada się z krową. Wąpierz nie dość, że z Człowiekiem się dogada to jeszcze potrzebuje tylko krwi, która jest cały czas odnawialna. Punkty krwiodawstwa witają. W ten sposób i zachowujesz "stado bydła" i nie grozi Ci głód. A gdy masz jeszcze do dyspozycji krew "poszpitalną" to już w ogóle hulaj Dusza, piekła nie ma ;) ...


a nie lepiej tą krew z kriowdawstwa przeznaczyć na ratowanie ludzi (np zasłużonych sług społeczeństwa), a korzystać z prawdziwej krwi słabszych jednostek? (okrutne, fakt, ale hmm.. selekcja naturalna ;) )
Nurbika pisze:Tylko wampir umie chodzić na dwóch nogach, nosi odzież wierzchnią i myśli rozumnie, dlatego nie wybiera przypadkowych ofiar.
Tak samo przypadkowych ofiar nie wybiera lew, gepard, niesamowicie zhierarchizowany wilk, niedźwiedź, rekin a nawet tygrys czy jaguar, jeżeli trafi na stado a nie przymiera głodem. A goryle nie najgorzej radzą sobie na dwóch nogach. Za to pies, świnia czy szczur to stworzenia bardzo rozumne. Gdyby tylko nauczyły się wytwarzać choć najprostsze narzędzia i się nimi posługiwać (szczególnie przy pomocy jednych narzędzi wytwarzać inne), wkrótce by nas dogoniły ;) ...
Nurbika pisze:Nie wspominając, że wszelakie substytuty to jedynie okłamywanie samego siebie ;)
A od kiedy obojętna to substytut? Zawiera wszystko, czego wąpierzy organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania a i źródło pochodzenia pozostało niezmienione. :) Z resztą to bardziej kwestia czy potrafisz pozbyć się starych nawyków jedzenia surowego mięsa skoro wymyślono gotowanie? :mrgreen: No i tego ile gwiazdek musisz widzieć przed oczami po obiedzie, żeby czuć się "najedzona i szczęśliwa" :roll: ..


...cholera nie potrafie :D :D :D. jestem jaskiniowcem i absolutnie kocham surowe mięso (Fiu, Iren - kiedy tatarek?) :D nie o gwiazdki chodzi a o skład :) i odczucia, emocje, wrażenia, cały zmysłowy świat ludzkiej psychiki ;) to tak jak pijesz piwo bezalkoholowe i alkoholowe - wrażenia zupełnie inne (choc siku sie chce tak samo) :D :D jak sie nie przegnie, to nawet powiadają, ze zdrowo. Trzeba znac umiar tylko :) pozdrawiam cieplutko w ten zimny brzydki dzień :)

Awatar użytkownika
Elvarel
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 1033
Rejestracja: 1 kwie 2009, o 10:31
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Las Ożywionego Mitu/Rogaty Gród

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Elvarel » 10 gru 2009, o 14:18

Nurbika pisze:tak, ale jak wiadomo ewolucja trwała dosyć długo. Nie wiem, to chyba nie chodzi o naukowy dowód wyższości jednego nad drugim, a preferencji?
Tak. I jak to się mówi ewolucja zmierza znikąd do nikąd. :P A następuje, gdy korzysta się ze zmian, jakie się po drodze zdarzają, gdy można przystosować się do wygodniejszych warunków :) ...
Nurbika pisze:a nie lepiej tą krew z kriowdawstwa przeznaczyć na ratowanie ludzi (np zasłużonych sług społeczeństwa), a korzystać z prawdziwej krwi słabszych jednostek? (okrutne, fakt, ale hmm.. selekcja naturalna ;) )
Tu się trochę czepię. :P Jak to ktoś kiedyś napisał/powiedział: Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają zasługuje na życie. Być może niejeden ćpun czy pijak, którego zwinęliście to tak naprawdę dobrze rokujący dzieciak, gdyby tylko mógł się pogodzić z rozwodem rodziców, przemocą w domu itp. Z kolei nie raz jakiś słynny cudowny artysta czy inny społecznik personalnie okazywał się prawdziwym tyranem. Tak naprawdę nigdy nie wiecie, czy zgarniacie naprawdę jakąś mendę społeczną...
Nurbika pisze:nie o gwiazdki chodzi a o skład :) i odczucia, emocje, wrażenia, cały zmysłowy świat ludzkiej psychiki ;)
Swojej nie macie? :P ...
Dziękuję bardzo za takie wrażenia i emocje ludzkie, jeżeli tym jest napój ponoć smaczniejszy im bardziej te wrażenia i emocje zbliżały się do negatywnej skrajności :? ...
Nurbika pisze:...cholera nie potrafie :D :D :D. jestem jaskiniowcem i absolutnie kocham surowe mięso (Fiu, Iren - kiedy tatarek?) :D
O Wy troglodytki jedne! :lol: :mrgreen: ...
Nurbika pisze:to tak jak pijesz piwo bezalkoholowe i alkoholowe - wrażenia zupełnie inne (choc siku sie chce tak samo) :D :D
xDDDDDDDDDD
Nurbika pisze:pozdrawiam cieplutko w ten zimny brzydki dzień :)
Ja również pozdrawiam :) ...
Telien dagorbarth IV - Nenardhon
Plcn'09
Clstrkllr Ncrz
Prkn'10
Fiolet. Pzn
Prkn'12


Dzwoni Barbie do Cindy ]:-> ...

Cevi i Elv: Ej, przeszliśmy obok lampy i zgasła!
Mith: No! Jesteśmy w formie. :D

Kur*a, czemu wciąż mamy same najgorsze pomysły, zaklął Vesper w duchu.

Nurbika

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Nurbika » 10 gru 2009, o 15:12

Tak. I jak to się mówi ewolucja zmierza znikąd do nikąd. :P A następuje, gdy korzysta się ze zmian, jakie się po drodze zdarzają, gdy można przystosować się do wygodniejszych warunków :) ...
Można.. ale po co jak stare sa faaaajne :D

Tu się trochę czepię. :P Jak to ktoś kiedyś napisał/powiedział: Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają zasługuje na życie. Być może niejeden ćpun czy pijak, którego zwinęliście to tak naprawdę dobrze rokujący dzieciak, gdyby tylko mógł się pogodzić z rozwodem rodziców, przemocą w domu itp. Z kolei nie raz jakiś słynny cudowny artysta czy inny społecznik personalnie okazywał się prawdziwym tyranem. Tak naprawdę nigdy nie wiecie, czy zgarniacie naprawdę jakąś mendę społeczną..
To by było dobre i dla ludzkości i sumienia żywić się mendami, tylko kiepsko to brzmi w Menu :D ("... Menda sztuk raz!..")
Nurbika pisze:nie o gwiazdki chodzi a o skład :) i odczucia, emocje, wrażenia, cały zmysłowy świat ludzkiej psychiki ;)
Swojej nie macie? :P ...
Dziękuję bardzo za takie wrażenia i emocje ludzkie, jeżeli tym jest napój ponoć smaczniejszy im bardziej te wrażenia i emocje zbliżały się do negatywnej skrajności :? ...
dlatego iż te negatywne emocje sa silniejsze - mają większy ładunek emocjonalny... to cos ja procenty ;) :D Whisky mocniej kopnie od szprycera ;)
Nurbika pisze:...cholera nie potrafie :D :D :D. jestem jaskiniowcem i absolutnie kocham surowe mięso (Fiu, Iren - kiedy tatarek?) :D
O Wy troglodytki jedne! :lol: :mrgreen: ...
czym chata bogata - zapraszam :D

Awatar użytkownika
Qadesh
Głowa Rodu
Głowa Rodu
Posty: 3778
Rejestracja: 16 kwie 2007, o 14:55
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: kraków

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Qadesh » 10 gru 2009, o 19:03

Nurbika pisze:a nie lepiej tą krew z kriowdawstwa przeznaczyć na ratowanie ludzi (np zasłużonych sług społeczeństwa), a korzystać z prawdziwej krwi słabszych jednostek? (okrutne, fakt, ale hmm.. selekcja naturalna ;) )
nie. wampiry nie pija krwi wampirów, koniec kropka. popsuta jest symbiontem, nieprzyswajalna i w ogóle nie. ogarnij się, babo.

Nurbika

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Nurbika » 11 gru 2009, o 12:08

Qadesh - nie zrozumiałaś. Gdzie ja pisałam o piciu krwi wampirów? słabsza jednostka - menda społeczna=człowiek :) (może za duży skrót myślowy)

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Falk » 11 gru 2009, o 12:16

Napisałbym coś o pewnym panu, który wcielił idee pozbywania się słabszych jednostek w życie, ale nie chce mi się udowadniać prawdziwości prawa Goodwina. Choć w tym wypadku aż się prosi... ;>
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Qadesh
Głowa Rodu
Głowa Rodu
Posty: 3778
Rejestracja: 16 kwie 2007, o 14:55
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: kraków

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Qadesh » 11 gru 2009, o 17:32

@Nurbika
sory, źle zrozumiałam tekst o oddawaniu krwi potrzebującym (czyli ludziom "zasłużonym" i zasługujacym na życie [ :shock: ]) i wyrzynaniu słabszych jednostek (odniosłam do wampirów, skoro ludzie to bydło).

Nurbika

Re: Krew sztuczna i prawdziwa.

Post autor: Nurbika » 11 gru 2009, o 17:50

Qadesh pisze:@Nurbika
sory, źle zrozumiałam tekst o oddawaniu krwi potrzebującym (czyli ludziom "zasłużonym" i zasługujacym na życie [ :shock: ])

tacy ludzie "autorytety", ważne osoby - przydatne (rekrutacja ;] ) ?

i wyrzynaniu słabszych jednostek (odniosłam do wampirów, skoro ludzie to bydło)


Ludzie to szama :)

.

ODPOWIEDZ