Wpadki... czyli temat dla czepialskich

mam opinię i nie zawaham się jej użyć
Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 23 maja 2006, o 09:38

Ale węże się z tymi żebami rodzą (wykluwają), a człowiek nie. A uważam, że jest to na tyle głęboka zmiana w morfologii szczęki, że nie dałoby się tego wytłumaczyć działalnością symbionta.

PS. Do Autorki: to nic osobistego, w takim Blade'dzie też jest koncepcja wampiryzmu jako choroby i tak samo mnie zastanawia.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
psychotique
Użytkownik ZBANOWANY
Posty: 524
Rejestracja: 13 cze 2006, o 14:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: saytara qawiyya
Kontakt:

Post autor: psychotique » 14 cze 2006, o 16:36

Soban pisze:2&3 Droga pani purystko to sa wypowiedzi pomiedzy bohaterami a nie konkurs jezykowy u prof. Miodka. Mimo iz w tych przykładach nie widze nic nieprawidlowego. Drobne błedy, potkniecia jezykowe czy troche niegramatycznie ułozone zdania nadaja ksiazce realizmu i dynamizmu...
Jasssne - dokładnie tak, jak bezsens większości textów U2 jest efektem zamierzonym, tudzież obliczonym na oddanie bezsensu ludzkiej egzystencji :mrgreen:

A poważnie. Kupiłam książkę dzisiaj i, póki co, przeczytałam pierwszy rozdział.

Ogólnie nie mam w zwyczaju wytykać komukolwiek błędów językowych sama z siebie, i zdarza mi się to tylko w przypadkach kiedy ktoś, miast przytaczać merytoryczne argumenty w dyskusji, zaczyna czepiać się mojej ortografii, ale skoro na oficjalnym forum książki założono temat taki jak ten, jednoznacznie zapraszając wszystkich do zbiorowego czepialstwa, to pozwolę sobie wtrącić moje trzy grosze ;)
Madzik pisze:Potem [profesor Zieliński] wyłagodniał [...]. (str. 37, czwarty akapit od góry).

Przyznam, że nie spotkałam się z taką formą. Ja bym napisała "złagodniał". Ale może nie mam racji.
Po raz kolejny zatopił się w przemyśleniach. (str. 38, trzeci akakpit od góry)
A może raczej, w rozmyślaniach? Przemyślenia można snuć, ale zatapiać się w nich...... coś mi tu zgrzyta.
Dziewięc milimetrów parabellum nie wywołało to na nim najmniejszego wrażenia. (str. 48, drugi akapit od góry)
Tutaj ewidentny błąd. Wrażenie może być wywarte. Wywoływane są uczucia.
Ściskany kurczowo w garściach pistolet MP5A3 [...] (str.44)
Stosuje się ten idiom w liczbie mnogiej? Jak dla mnie lepiej brzmiało by po prostu "w dłoniach". Tak czy inaczej, przy rzeczonej MP5-tce zatrzymamy się na dłużej ;)
A jednak to wampir, pomyślał Jurek, puszczając empepiątkę bezradnie. (str. 48, piąty akapit od góry)
Z pozoru OK, puścił broń, w porządku, ale kilka linijek dalej czytamy:
W porywie desperacji poderwał broń [...] (str. 48, czwarty akapit od dołu)
Zaraz, ale przecież przed chwilą ją puścił. Tzn. co, została podniesiona z ziemi, czy też puszczona zawisła na przymocowanym do niej pasie? Jeśli tak, to dobrze byłoby o tym wspomnieć przy okazji pierwszego, ahem, puszczania ;)
[...] Puścił empepiątkę i prawą ręką wyszarpnął glocka z kabury. Podniósł go, dołożył lewą dłoń [...] (str. 49, trzeci akakpit od góry)
I znowu nam MP5-tka zniknęła..... :mrgreen: Nie na długo jednak, bo już na następnej stronie nasz bohater
Położył ręce na bezużytecznej już empepiątce. (str. 50, ostatni akapit)
Sprawa wyjaśnia się dopiero dwie strony dalej:
Puścił broń, zawisła swobodnie na pasku. (str.52, trzeci akapit od góry)
Ano właśnie. Czyli jednak pas. Zdaję sobie sprawę, że pewne rzeczy są może zbyt oczywiste, aby o nich pisać, niemniej jednak ich przemilczenie może odbić się niekorzystanie na logice textu i skonfundować co bardziej uważnych czytelników.

Dalej.
No chyba, że miałeś jakieś konkretne osobiste powody, żeby mnie zabić [...], albo przynajmniej jakieś umocowanie prawne (str.50, drugi akapit od dołu)
Hmmm. To jakiś branżowy slang? Bo jak dla mnie powyższe sformułowanie jest cokolwiek podejrzane.
Huk rozległ się po sali. (str. 47, czwarty akapit od dołu)
Raczej rozległ się w sali, dał się słyszeć w sali, rozniósl się po sali.
[...] Osunąl sie bezwolnie z parapetu i usiadł na podłodze. (str. 57, czwarty akapit od góry)
Bezwolnie? Tzn. ktoś nim pokierował? Czy nie chodziło raczej o efekt bezwładnego osunięcia?
pierwszy sitcom skydierski: www.un4spendable.blog.onet.pl Obrazek

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 15 cze 2006, o 19:38

psychotique pisze:
No chyba, że miałeś jakieś konkretne osobiste powody, żeby mnie zabić [...], albo przynajmniej jakieś umocowanie prawne (str.50, drugi akapit od dołu)
Hmmm. To jakiś branżowy slang? Bo jak dla mnie powyższe sformułowanie jest cokolwiek podejrzane.
Według mej najlepszej wiedzy, jest to normalny zwrot z języka prawniczego, nie ma się czego czepiać. Notabene, jak pożyczyłem Nocarza kumplowi i czytał go na wykładzie, musiałem go uspokajać, tak go ta kwestia rozbawiła.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
psychotique
Użytkownik ZBANOWANY
Posty: 524
Rejestracja: 13 cze 2006, o 14:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: saytara qawiyya
Kontakt:

Post autor: psychotique » 15 cze 2006, o 19:52

No, skoro tak, to wycofuję ten zarzut. Prawnikiem nie jestem i na specjalistycznym słownictwie z tej dziedziny się nie znam. Jedno pytanie; czy umocowanie prawne to synonim uzasadnienia prawnego i podstawy prawnej?
pierwszy sitcom skydierski: www.un4spendable.blog.onet.pl Obrazek

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 16 cze 2006, o 10:03

Nie do końca. Umocowanie prawne to raczej kompetencja do robienia czegoś nadana z mocy prawa (najprawdopodobniej ustawa).
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Alvira
--------
--------
Posty: 3
Rejestracja: 22 lip 2006, o 21:00
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Post autor: Alvira » 22 lip 2006, o 22:17

Mi tylko jeden szczegół nie pasuje. Mianowicie zaraz po przyjęciu Vespera do nocarzy Umens powiedział
Operacja "Faust" tysiąc sto trzynaście zakończona sukcesem
Z kolei Alacer na audiencji u Ultora nazwał ją operacją numer tysiąc trzynaście. To on się pomylił czy szanowna autorka z tą brakującą setką? I to już wszystko, do niczego więcej się przyczepić nie mogę :)

Awatar użytkownika
Urdhgag
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 76
Rejestracja: 21 sie 2006, o 23:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Czarna Twierdza Sabatu: Wrocław

Post autor: Urdhgag » 21 sie 2006, o 23:22

Cóż purystą językowym nie jestem - dobrej literatury się nie czepiam (ukłon w stronę autorki), ale jeżeli ktoś obraca się w środowisku RPG'owców i zna chociaż pobieżnie system Wampir: MAskarada to natychmiast zdemaskuje to co tu mamy:

Klany i Rody
Brujah i Gangrel = Klan Wojowników
Tremere i Malkavian = Klan Naukowców
Torreadorzy = Klan Winorośli
Ventrue = Klan Finansiśtów
Nosferatu (?) = Żywieniowcy (nie widzę ich w tej roli xD)

Sabat (Lasombra + Zimisce) = Renegaci

Założenia obu ugrupowań (sabat = Renegaci i Camarilla = 5 rodów) sią niemal takie same jak w grze:

Camarilla = grupa klanów chroniąca się przed ludźmi i utrzymująca "maskaradę" [ Wampiry nie ukazują swych wampirzych mocy ludziom, aby ci nie chcieli ich exterminować] różnica tylko w tym, że Camarilla nie chce pojednania z ludźmi

Sabat - odwrotność Camarilli = po co bać się tego kim isę jest, skoro ludzkie bydło służy tylko do pożywnaia się?! WOLNOŚĆ! Wampiry mają ludźmi władać etc.

Proszę wybaczyć to bezczelne zerwanie maskarady, ale to temat dla czepialskich więc się czepiam... :P

Do tego może link na stronkę: Wampir: Maskarada aby każdy mógł się przekonać.

Awatar użytkownika
Madzik
Ukryty
Ukryty
Posty: 830
Rejestracja: 10 lut 2006, o 00:24
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: B24
Kontakt:

Post autor: Madzik » 22 sie 2006, o 00:09

Wiesz, jakby tu się nie sumitować, i tak jest to poniekąd bez sensu. Mogę tylko rzec: pisząc "Nocarza" nie miałam o "Maskaradzie" zielonego pojęcia. Po prostu jakoś tak logicznymi i na miejscu mi się takie rozwiązania wydały. No ale cóż, jest jak jest: tu są rody i tam są rody. Są podobieństwa, są różnice. Tak samo z "Blade", "Underworld", "Hellsing", co by tu jeszcze... A wiem: z "Draculą" na pewno.
Mam jednak nadzieję, że pomimo wywoływanych skojarzeń "nocarska" historia jest wystarczająco oryginalna, by dostarczyć odpowiedniej ilości rozrywki. I o to chyba w tym wszystkim chodzi... :)
Arma virumque cano

Awatar użytkownika
Urdhgag
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 76
Rejestracja: 21 sie 2006, o 23:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Czarna Twierdza Sabatu: Wrocław

Post autor: Urdhgag » 22 sie 2006, o 07:47

Ja napiszę i powiem więcej - dzięki "Wampirowi" Staje isę jeszcze barwniejsza - wszelkie rody, o których wiemy, że są zaczynają nabierać w oczach RPG'owego gracza kolorów - bo ma o nich pojęcie i wie więcej niż przeciętny zjadacz chleba, a jak jeszcze zaczniemy sobie nocarza wyobrażać w konwencji Gotyk-Punku - to już w ógóle Nocarz jakby staje się ancilae z wampira maskarady.

Nie chodzi mi o to, że to źle - chodzi mi o to, że dzięki znajomości Wampira możemy jeszcze lepiej wyobraźić sobie Nocarza i jego całą otoczkę. A, że autorka nie wiedziała o Wampirze? Cóż - wielu ludzi wiele razy wymyśliło te same pomysły, a że Wampir to stary system to może ci z Underworlda i (być może - nie wiem jak stary jest blade) Blade'a wykorzystali fragmenty systemu... Dunno, Dunno. Anyway - sama książka bardzo dobra, czekam na Renegata.

Pozdrawiam

Urdhgag - Nosferatu Sabatu ;)

Awatar użytkownika
Aigam
--------
--------
Posty: 12
Rejestracja: 16 sie 2006, o 14:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Księstwo Warszawskie

Post autor: Aigam » 22 sie 2006, o 19:29

Mam ksiazke i przeczytalem zaledwie 1/3. Czytam jedynie w transporcie miejskim gdyz tylko wtedy zyskuje czas na to wspaniale zajecie.

Zupelnie jak moj przedmowca musze wspomniec o WIELKIM podobienstwie do Swiata Mroku o ktorym wspominalem przy przywitaniu. O tym ze Glock to chyba ulubiona bron autorki pisac nie bede bo to chyba kazdy wychwycil :) (ach te kanciaste ksztalty)

Jestem mocno zdziwiony ze gdy Vesper (swoja droga imie mi znane skad inad [pewnej gry - bodajze jeszcze z jakiegos jezyka co oznaczalo "most"]) szukal w googl informacji o wampirach nie wyswietlil mu sie zaden wynik o Vampire: the masquerade (grze na PC albo chociazby systemie RPG). Wpiszcie w guglu cokolwiek o wampirach a zobaczycie ile info pochodzi ze swiata mroku! Az wierzyc mi sie nie chce ze autorka nie mial wczesniej stycznosci z systemem gdzie podzialy na klany, sabat i camarille itd sa podobne jak w ksiazce.

Nie wiem czy autorka szukala cos o wampirach w guglu bo wyglada na to ze nie bo wpisujac wampir/ wampiry itd znajdujemy juz w pierwszych odnosnikach info o systemie rpg. Nie wiem jakim cudem ale lepiej nie badac tego tematu, niech pozostanie wielka zagadka :)

Jezeli chodzi o zbudowanie struktury wampirzego spoleczenstwa to wystawie (jezeli moge) 4- [gdzies juz to widzialem/ czytalem/ slyszalem]
O calej ksiazce wypowiem sie jak ja skoncze, czyta sie naprawde szybko i przyjemnie :)
Prawda boli

Awatar użytkownika
cubeON
--------
--------
Posty: 4
Rejestracja: 28 mar 2006, o 19:02
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a co cię to obchodzi? :>
Kontakt:

Post autor: cubeON » 2 wrz 2006, o 22:48

No dobra, napiszę wreszcie to, co mi od dawna leży na sercu, a mianowicie pewien spory błąd logiczny: podczas pierwszej misji Vespera, po jaką ciężką cholerę Nidor targał go ze sobą do sali tortur? Aż tak potrzebował jego pomocy do skrócenia mąk kilku bezbronnych ludzi? A zresztą, po co wogóle do nich strzelali, skoro wystarczyło wszystko wysadzić? Myślę, że tym w środku nie zrobiłoby większej różnicy, jak zginą. Ja rozumiem, że kontakt z krwią był potrzebny do rozwinięcia głównego wątku fabuły, ale nie dało się tego zrobić jakoś sensowniej? Wybaczcie, że rzucam to tak brutalnie w twarz, ale taki bezsens naprawdę razi!

Awatar użytkownika
psychotique
Użytkownik ZBANOWANY
Posty: 524
Rejestracja: 13 cze 2006, o 14:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: saytara qawiyya
Kontakt:

Post autor: psychotique » 3 wrz 2006, o 00:36

cubeON pisze:No dobra, napiszę wreszcie to, co mi od dawna leży na sercu, a mianowicie pewien spory błąd logiczny: podczas pierwszej misji Vespera, po jaką ciężką cholerę Nidor targał go ze sobą do sali tortur? Aż tak potrzebował jego pomocy do skrócenia mąk kilku bezbronnych ludzi? A zresztą, po co wogóle do nich strzelali, skoro wystarczyło wszystko wysadzić? Myślę, że tym w środku nie zrobiłoby większej różnicy, jak zginą.
Czy ja wiem. Mnie by to różnicę zdecydowanie robiło. Co prawda jeśli człowiek znajdzie się dostatecznie blisko epicentrum, śmierć w wybuchu jest ponoć szybka i bezbolesna, ale mimo wszystko - gdybym miała wybór wolałabym, żeby mnie ktoś wprawnie zastrzelił.
pierwszy sitcom skydierski: www.un4spendable.blog.onet.pl Obrazek

Awatar użytkownika
Marchew
Rekrut
Rekrut
Posty: 13
Rejestracja: 27 sie 2006, o 23:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gród Króla Kraka

Post autor: Marchew » 3 wrz 2006, o 13:59

Też wolałbym być zastrzelony, wyobraź sobie, że widzisz jak ktoś montuje ładunki, które Cię rozsadzą za kilka minut. Nic humanitarnego, sprawa raczej oczywista.

A czemu go wziął? Bo to akcja, tam się nie do końca myśli, a N. skrewił i przez to Vesper potem cierpiał.

Awatar użytkownika
Venio
--------
--------
Posty: 7
Rejestracja: 13 sie 2006, o 15:24

Post autor: Venio » 3 wrz 2006, o 23:39

Według mnie, Nidor postąpił słusznie, biorąc Vespera ze sobą. Nie mógł przecież przewidzieć rozwoju sytuacji, w końcu to chowaniec, nie jasnowidz ;) Nie wiadomo, co w tej willi mogło się kryć i ktoś do pilnowania mu pleców był niezbędny, poza tym, zalezało mu przecież na czasie. Dziwiłbym się, gdyby postanowił zostawic Vespera na zewnątrz "to poczekaj tu, młody, ja posprzątam i zaraz wrócę, tylko nie odchodź za daleko" ;)
A co do strzelania do ofiar, to też myślę, że dobrze zrobili. Musieli mieć pewność, że wszyscy nie żyją i nikt nic nie powie. A jeżeliby niektóre ładunki nie wybuchły, ktoś by ocalał i zeznawał potem?

Awatar użytkownika
Cymrianka
Szef Sekcji
Szef Sekcji
Posty: 163
Rejestracja: 16 lip 2006, o 11:13
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Post autor: Cymrianka » 12 wrz 2006, o 22:21

A kto by im uwierzył? "No wiecie wampiry przetszymywały nas dla krwi..."
Dobrze, ze ich zastrzelili, szybka śmierć zawsze lepsza... :twisted:

ODPOWIEDZ