Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

mam opinię i nie zawaham się jej użyć
Awatar użytkownika
Cymrianka
Szef Sekcji
Szef Sekcji
Posty: 153
Rejestracja: 16 lip 2006, o 11:13
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Cymrianka » 22 maja 2010, o 01:38

Wampiry zawsze mnie pociągły, a jak zobaczyłam opis, że dzieje się to w polsce.... wciągnęło mnie i to dawno przed Edwardomanią....
Gdzie diabeł nie może tam winorośl pośle

Awatar użytkownika
Heos
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 415
Rejestracja: 11 wrz 2008, o 08:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Heos » 22 maja 2010, o 10:36

Nocarz i Zmierzch, tych książek w ogóle nie możne ze sobą porównywać.
Vesper vs Edzio Pedzio...
Czarna chmura

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Lorelay » 22 maja 2010, o 14:44

A kto porównuje? Ale fakt jest faktem. I tu wampir i tu wampir. No powiedzmy, że Edzio wampir, bo poza świeceniem w słońcu to chyba niewiele ma z wampirem wspólnego... Ja nie miałam absolutnie na myśli porównywania, do głowy by mi nie przyszło, bo to jakby dwie różne bajki. No może tylko pod kontem - poziom jest odwrotnie proporcjonalny - jedna w takim samym stopniu dobra, jak druga koszmarna :P Chodziło mi raczej po to, że sięgając po Nocarza miałam nadzieję, że jednak idea normalnego, fajnie przedstawionego wampira jeszcze tak całkiem nie umarła, że jeszcze gdzieś ktoś się stara, żeby wampiry nadal były wampirami.
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
Cymrianka
Szef Sekcji
Szef Sekcji
Posty: 153
Rejestracja: 16 lip 2006, o 11:13
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Cymrianka » 22 maja 2010, o 14:57

O to właśnie chodzi. Tych dwóch pozycji nie da rady porównać, to świętokradztwo.
Gdzie diabeł nie może tam winorośl pośle

Awatar użytkownika
Heos
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 415
Rejestracja: 11 wrz 2008, o 08:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Heos » 23 maja 2010, o 10:08

Widziałem w księgarni jakieś dzienniki wampirze, senniki czy pamiętniki złamanego wampirzego serca... Czyżby zwierzenia Ultora lub Aranei?
Czarna chmura

Awatar użytkownika
Inova
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 205
Rejestracja: 5 wrz 2008, o 20:03
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Zielona Góra / Poznań
Kontakt:

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Inova » 23 maja 2010, o 10:57

w sumie, własciwie to by się zgadzało...>)
"Ręka, noga, mózg na ścianie
nic z Nocarza nie zostanie :D"


Pyrkon 2010

allantiee.deviantart.com

Awatar użytkownika
yuki
Podporucznik Nocarzy
Podporucznik Nocarzy
Posty: 146
Rejestracja: 24 maja 2010, o 15:41
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: yuki » 25 maja 2010, o 00:31

Zaczęło się we wtorek, 18 maja. Fuks na zaliczeniu oznaczał godzinkę wolnego do prelekcji. Pasaż Grunwaldzki blisko, coś z czasem trza robić, przeca się uczyć człowiek nie będzie. poszłyśmy z koleżanką do empiku, popatrzeć czy może jakiś ciekawych książek nie ma. w końcu prelekcja przed nami, godzina siedzenia i bazgrania po kartkach albo spania. lepiej poczytać, zresztą nagroda za zaliczenie się należała :P
przeglądając fantastykę w empiku zwrócił moją uwagę Nocarz. skąd ja kojarzę nazwę... jasne! Pyrki 2009, nocarze i renegaci na ochronie ([off]swoją drogą zajefajni byliście, i nie zwracajcie uwagi na tego jednego idiotę co to na forum się pluł, dawaliście radę, tak fest. no i słynna akcja ochrona-tubylcy cudo :D [/off]). czyli to z książką było związane! czytam opis, no dobra, ech znowu wampiry, byle lepsze niż poprzednio. zresztą w ogóle ostatnio posucha na rynku z przepełnienia.


na prelekcji przeczytałam ze 40 stron. potem do domu i cały misternie układany plan "nauczę się na egzamin" poszedł się, znaczy sobie w cholerę. o pierwszej kiedy nocarz się skończył no cóż... w takim momencie nie można przerwać czytania, prawda? internet, chomik i renegat i nikt na dysku. o 5 przerwa, w końcu trzeba się wyspać przed zajęciami. rano na 8 na zajęcia, o 9 wielka ucieczka do najbliższej księgarni i jazda po całym mieście w poszukiwaniu wersji papierowej. nikt się znalazł, zaraz zresztą grzecznie przeczytany został (i kolejny dzień planu poszedł daleko). a na renegata czekam aż merlin przyśle
przez ostatni tydzień wszystko toto przeczytałam ze 2 razy + ze 3 razy fragmenty (czyt. pół pierwszego, pół trzeciego tomu, jednak z kompa źle się czyta, więc z drugim mam tyły)



wiem, że lincz mnie czeka, więc korzystając z okazji, że jeszcze jestem w stanie klikać usprawiedliwiam się od razu: za dobre te książki. a ja słaby charakter mam, zwłaszcza jeśli o książki chodzi. drugie primo: od razu jak tylko się dało zakupiłam oryginały.
obiecuję poprawę, następnym razem będę kupować książki Magdy hurtowo. i zarażę koleżankę. zresztą już jest kolejka do nocarza :D
Mistake after mistake. That is why the Ikoma wrote it.
Mistake after mistake. That is why the Kitsu know it.
Mistake after mistake. That is why the Matsu cry it.
Mistake after mistake. That is why the Akodo teach it.

Tarondor
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 8
Rejestracja: 26 maja 2010, o 20:52
Płeć: Mężczyzna

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Tarondor » 27 maja 2010, o 16:11

Hm... Jak to się zaczęło u mnie? Cóż,pewien użytkownik tego forum, znany jako Nero, napomknął mi coś przypadkiem o "Nocarzu". Zrobił to na tyle interesująco (co w sumie nie było trudne, ponieważ lubię tą tematykę), że zacząłem drążyć ten temat. Potoczyło się dość szybko. "Nocarz" został "połknięty" w kilka godzin po tym jak go jakoś dorwałem. Później wziąłem się za "Renegata" i "Nikta". Zostały przeczytane w podobnym tempie. Tu muszę powiedzieć, że tylko kilka (no, może kilkanaście, choć to nieco naciągane) razy mi się zdarzyło czytać coś tak szybko, zupełnie nie zważając na to co dzieje się dookoła. Mógłby się świat skończyć, ale nawet bym tego nie zauważył. ;)

Awatar użytkownika
Inova
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 205
Rejestracja: 5 wrz 2008, o 20:03
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Zielona Góra / Poznań
Kontakt:

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Inova » 31 maja 2010, o 11:22

No proszę proszę, Nero Ci wcisnął Nocarka...Brawo Nero, to się chwali >3
"Ręka, noga, mózg na ścianie
nic z Nocarza nie zostanie :D"


Pyrkon 2010

allantiee.deviantart.com

Leothyr
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 14
Rejestracja: 26 maja 2010, o 16:22
Płeć: Mężczyzna

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Leothyr » 8 cze 2010, o 12:58

Jak co roku kupowałem powieści do przeczytania w Grecji podczas byczenia się na leżaku i wszystko Kinga się skończyło...jako że miałem tylko ~1500 stronic, uznałem że coś dobiorę. Spojrzałem więc na regał, ominąłem Piekarę czy Kossakowską, bo "to takie ograne" i pochwyciłem Nocarza. Na miejscu, spoczywając na plaży wsiąknąłem. Przeczytałem z zapartym tchem, z wypiekami na policzkach i szybszym oddechem, myśląc "Wreszcie coś napisane porządną męską prozą, Madzia się nie pierdoli, coooo za powieść!". Na tym samym wyjeździe przeczytałem jeszcze razy dwa :]
"Mamo
Tyle lat nie ma Cię
Mamo
Ciepła brak a Ty gdzie?
Uciekasz za dom, uciekasz jak pies"

Awatar użytkownika
otempora
Uczeń
Uczeń
Posty: 53
Rejestracja: 30 mar 2010, o 21:43
Płeć: Kobieta

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: otempora » 8 cze 2010, o 17:29

Leothyr pisze:Jak co roku kupowałem powieści do przeczytania w Grecji podczas byczenia się na leżaku
I chciało się tak w gorącej Grecji o zimnej, przygnębiającej Polsce czytać? ;)
"Będziecie popełniać najróżniejsze pomyłki. Dopóki jednak nie zabraknie wam szczerości, hojności i przekonania, dopóty nie zaszkodzicie światu i nikogo nie skrzywdzicie"

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Lorelay » 8 cze 2010, o 18:09

Może sentyment do swojskiego klimatu? ;)
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
Ceviliel
Podpułkownik Nocarzy
Podpułkownik Nocarzy
Posty: 272
Rejestracja: 9 wrz 2009, o 22:11
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Ceviliel » 8 cze 2010, o 18:57

A ja tylko się spytam... jak potem plecki, długo skóra schodziła? Dużo pantenolu poszło? :lol:
- Jestem Nocarzem - powiedział Nex - i nie obchodzą mnie wasze drożdże!

Leothyr
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 14
Rejestracja: 26 maja 2010, o 16:22
Płeć: Mężczyzna

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Leothyr » 9 cze 2010, o 14:15

otempora pisze:
Leothyr pisze:Jak co roku kupowałem powieści do przeczytania w Grecji podczas byczenia się na leżaku
I chciało się tak w gorącej Grecji o zimnej, przygnębiającej Polsce czytać? ;)
Taaak, na zasadzie - "Wam jest zimno a ja się byczę, heheheh biedaczki" 8)
Ceviliel pisze:A ja tylko się spytam... jak potem plecki, długo skóra schodziła? Dużo pantenolu poszło? :lol:
Myślę że tyle samo, co na Vespera, gdy go wyciągnęli z płonącego samochodu w którym zginął Acies :|||
"Mamo
Tyle lat nie ma Cię
Mamo
Ciepła brak a Ty gdzie?
Uciekasz za dom, uciekasz jak pies"

Nortstar
Goniec
Goniec
Posty: 153
Rejestracja: 23 cze 2010, o 13:01
Płeć: Kobieta

Re: Nocarz the begining Czyli jak to sie zaczeło u was

Post autor: Nortstar » 23 cze 2010, o 13:50

U mnie to zaczęło się od namowy przyjaciółki :D
i przyznam, że było wspaniałym odpoczynkiem od ślęczenia w trzcinach i badania trzcinniczków ;)
:bye:

ODPOWIEDZ