Czy Aranea jest tylko pionkiem?

czym się różni nocarz od renegata i vice versa
Awatar użytkownika
Wilkołak
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 713
Rejestracja: 17 kwie 2007, o 12:51
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Sulnówko (a teraz znajdźcie to na mapie:-D)

Post autor: Wilkołak » 27 sie 2007, o 00:05

Może się mylę, ale mam wrażenie, że wszyscy tu obecni bardzo nie doceniają Lorda A. Fakt, panienka nie jest urodzonym przywódcą i ma solidne problemy z samą sobą, ale to nie znaczy, że nie jest groźna. Nie zabiła Lorda Ultora???? Fakt, ale za to zdołała niemal rozbić Polski oddział Nocarski i solidnie przegłodzić cywilnych wampirów. Ara to świetna terrorystka ( albo bojowniczka o wolność) i naprawdę zdolny taktyk. Ma problemy osobiste, a kto ich nie ma. Ultor jest starszy, silniejszy i lepiej się maskuje, ale też ma depresję ( zwłaszcza, że A, była nie tylko jego kochanką, ale też ostatnią ze „starej gwardii” z którą Ultor szedł po władzę). Przyznaję też, że A nie specjalnie wie, co robić dalej i ma problemy z planowaniem strategicznym. Taki problem ma wielu rewolucjonistów. Ich celem jest walka z istniejącym porządkiem a potem… jakoś to będzie. Interesująca wydaje mi się sugestia z początku dyskusji, dotycząca tego czy ktoś Arą nie steruje jak również pytanie o to co dzieje się w innych krajach ( nikt mi nie wmówi że A ma zorganizowaną siatkę w całej Europie bo w to nie uwierzę).

Ps.: Dziewczyny czy wy jej czasem nie zazdrościcie??? A nie jest jedyną postacią w książce, która zachowuje się nie moralnie, a tylko ona wzbudza waszą agresję. Rozumiem, że wiele kobiet instynktownie nie lubi puszczalskich, bo uważa je za zagrożenie, ale postarajmy się wszyscy być obiektywni. Ja nie warczę na Vespera, chociaż drań jest twardszy, silniejszy, ma własny odział i zmienia panienki jak rękawiczki.
Let the end of the world come tumbling down
I'll be the last man standing on the ground
As long as I got blood rush trough my veins
I'm still alive

Awatar użytkownika
Zip
Rekrut
Rekrut
Posty: 18
Rejestracja: 22 sie 2007, o 02:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zip » 27 sie 2007, o 01:33

Wilkołak pisze:[...]Taki problem ma wielu rewolucjonistów. Ich celem jest walka z istniejącym porządkiem a potem… jakoś to będzie.[...]
Jej to chyba nie dotyczy. Teoretyzując pewnie po planowanym wybiciu/"nawróceniu" Nocarzy ona i jej Renegaci z chęcią staneli by na straży "starego porządku", czyli wszystkie wampiry żyją długo a nawet wiecznie i szczęśliwie ;-) Przy czym piją sobie ludzką, "naturalną" pozyskiwaną kosztem właściciela krew.
Lepiej nic nie mówić, niż głupio milczeć...

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 27 sie 2007, o 20:43

Tylko to było dobre paręset lat temu. Potem przyszła rewolucja przemysłowa i informatyczna. Już samo światło naftowe, a potem elektryczne jest dla wampirów zagrożeniem. Tak samo systemy ewidencji ludności, kamery. Coraz mniej łowisk, coraz trudniej spowodować, by ktoś zniknął. Renegaci już polują na bezdomnych, a co dopiero po zniszczeniu Nocarzy?
Kwestią czasu jest, kiedy zostaną zdekonspirowani. Potem ludzie zaczną stawiać opór. Wampiry mają nad ludźmi wielką przewagę, ale jest ich niewiele, a nec Hercules contra plures (chyba tak to szło ;)). Poza tym wojna z ludźmi zawsze będzie dla nich przegrana - albo wyginą, albo wybiją ludzi i stracą w ten sposób pożywienie.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Wilkołak
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 713
Rejestracja: 17 kwie 2007, o 12:51
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Sulnówko (a teraz znajdźcie to na mapie:-D)

Post autor: Wilkołak » 28 sie 2007, o 09:53

Generalnie chodziło mi o sytuację Lord Ary, po przewrocie u Renegatów. Zrobiła przewtrót pałacowy ( w przypadku renegatów norowo-kanałowy, ale wiemy o co chodzi) i nie specjalnie Wiedziała co dalej. Poprzedni lord renegat nie miał pomusłu na tę woję, więc chlał, Ara też nie ma pomysłu więc się miota i puszcza z każdym kto jej zdaniem może być użyteczny.
A co do znikających ludzi... tak, w krajach cywilizowanych jest to obecnie trudniejsze ( hoć nie niewykonalne), natomiast w tzw trzecim świecie, codziennie znikają tysiące ludzi i co? I nic, "ginących na peryferiach świata nikt nie liczy, sprawiedliwość krzyczy, telewizja milczy...".
Let the end of the world come tumbling down
I'll be the last man standing on the ground
As long as I got blood rush trough my veins
I'm still alive

Awatar użytkownika
Greysad
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 238
Rejestracja: 4 lut 2007, o 20:59
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Greysad » 2 wrz 2007, o 23:15

Hmm mnie tam bardziej interesuje jak lord kat został Lordem skoro Lord Atroks jeszcze żył... Wydaje mi się, że Ukryty nie budzi się na specjalnie długo... Czyli jak? Na Lorda Wojowników powołał karierowicza Ultora, ale Atroksa nie odwołał, nie? Więc uznał niejako powstanie nowego rodu. Nie Renegatów, ale hmm.. Niezależnych.
No, Ukryty nie jest przecież głupi. A gdyby sztuczna krew spowodowała z czasem zagładę symbionta, lub jego większe osłabienie? Odwody w postaci Renegatów- Niezależnych pozwoliły by przetrwać wampirzej rasie.
Co o tym myślicie?
Smoke and Mirrors,Smoke and Mirrors....

Ten mąciwoda...

Nie ma ludzi normalnych, są tylko źle zdiagnozowani!

Eshealon
Głowa Rodu
Głowa Rodu
Posty: 1973
Rejestracja: 23 sty 2007, o 00:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Eshealon » 2 wrz 2007, o 23:24

Znaczy się, gdyby sztuczna krew spowodowała zagładę symbionta, na co nie ukrywam liczę... to zawsze można przejść niemalże z miejsca na krew naturalną. Swoją drogą, szkoda że w wątku uszlachetnienia nocarskiej sztucznej krwi naszą, naturalną nie znalazło sie paru kropel antysymbionta. Myślę że byłoby odrobinę zabawniej, i nie skończyłoby się tylko na jednych zwłokach.

Natomiast sprawa powołania Ultora i pogonienia Atroksa jest dalej niejasna. Ja już dawno napisałem że uważam że to wszystko granda i Ukryty niekoniecznie zdaję sobie sprawę z tego co się dzieje w "środowisku".
I'm strong to the finish
cuz I eat my Spinach

Awatar użytkownika
Kasiek
Pułkownik Nocarzy
Pułkownik Nocarzy
Posty: 3683
Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Kasiek » 3 wrz 2007, o 14:12

Tak, to jest niejasne, ale nie wiemy czy z nadawaniem władzy i mocy Lorda nie jest tak jak z sakramentami-są niezbywalne. Można się ich wyrzec, ale nie stracić. Niech mnie ktoś poprawi, jak źle mówię. Być może Ukryty mianując Lorda nie może mu już potem zabrać nominacji, mimo, że nie chce by nim był. To, że Ultor jest zatwierdzony o czymś świadczy.
Pułkownik Majorka w służbie Lorda Ultora!

Manewry: I, II
Akcje: MTK, Urodziny Ukrytego, Polcon2007, "V", "K", Falcon2007, "S"

Ruda Wywłoka mająca pierdolca, którego nie zawaha się użyć!!!

Awatar użytkownika
Mcbet
Top secret
Top secret
Posty: 3215
Rejestracja: 11 lut 2007, o 20:44
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Mcbet » 3 wrz 2007, o 16:05

Moim zdaniem nominacje mozna cofnac zawsze a co do odebrania mocy dawania daru nocy bym sie z toba zgodził. Lordem jest sie z wyboru Ukrytego i z woli jego mozna przestac nim byc przynajmniej bylo by to logiczne.
stasus UnKnow
Jesli ktos nie chce za mnie umierac niech mi nie mowi jak mam zyc
By Qadesh: "renegackie ścierwo, zawzięte i złe"

Awatar użytkownika
Qadesh
Głowa Rodu
Głowa Rodu
Posty: 3778
Rejestracja: 16 kwie 2007, o 14:55
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: kraków

Post autor: Qadesh » 3 wrz 2007, o 16:43

jeśli ukryty chciałby któregoś lorda pozbawić mocy, to by go po prostu zabił - to rozwiązałoby problem od razu. Nie sądzę, zeby miał jakieś opory moralne czy uczuciowe :P

możliwe jest też rozwiązanie takie, że może i tytuł jest niezbywalny, ale zawsze istnieje funkcja pełniącego obowiązki. albo inne - lord-rezydent, ex-lord...
pytanie, czy wampirze towarzystwo zaakceptowałoby nowego lorda przed zniszczeniem starego? może psyche żyjącego kilkaset lat osobnika jest na tyle spaczone, że nie widzi innego rozwiązania poza całkowitą eliminacją konkurenta..?

oczywiście w tym momencie, gdy starszych po prostu nie ma, wampirami rządzą czysto ludzkie odruchy i stąd mamy dywagacje o dwóch lordach itd.

hm. i jak taka teoria sie podoba?

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 7 wrz 2007, o 19:44

Moim zdaniem z nominacją na Lorda jest jak z, sorry za porównanie, ale z czynnością prawną, jaką jest testament. Sporządzenie nowego z automatu unieważnia stary.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Mcbet
Top secret
Top secret
Posty: 3215
Rejestracja: 11 lut 2007, o 20:44
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Mcbet » 8 wrz 2007, o 07:41

Dokladnie to chcialem powiedziec Falk tym niemniej moze byc dosc klopotliwe odebranie lordowskich mocy. No chyba ze przy okazji testament bedzie wykonany przy tym. Ale to juz inna kwestia
stasus UnKnow
Jesli ktos nie chce za mnie umierac niech mi nie mowi jak mam zyc
By Qadesh: "renegackie ścierwo, zawzięte i złe"

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 8 wrz 2007, o 16:15

Najpierw jest zgon, potem otwarcie spadku, a na końcu wykonanie testamentu (najczęściej tego ostatniego zresztą nie ma).

A czy z funkcją Lorda wiążą się jakieś ekstra moce?
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Mcbet
Top secret
Top secret
Posty: 3215
Rejestracja: 11 lut 2007, o 20:44
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Mcbet » 8 wrz 2007, o 19:22

No naprzyklad moc tworzenia nowym wampierzy.
stasus UnKnow
Jesli ktos nie chce za mnie umierac niech mi nie mowi jak mam zyc
By Qadesh: "renegackie ścierwo, zawzięte i złe"

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Post autor: Falk » 8 wrz 2007, o 19:55

Ale z czego to wynika? Chyba już poruszaliśmy ten temat. I nie pamiętam, do czego doszliśmy...
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Rogal
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 669
Rejestracja: 8 wrz 2007, o 11:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kętrzyn
Kontakt:

Post autor: Rogal » 8 wrz 2007, o 21:18

Falk według mnie to oprócz potężniejszych mocy psychicznych (BO NIKT NIE MOŻE CI SKOCZYĆ), Tarczy i możliwości rekrutacji to nic innego. No może pretorianie ;P
What is your life?
My Honour is my life.
What is your fate?
My duty is my fate
CODEX OF BLACK TEMPLARS

Tata, tata! Biją Renegata!!

ODPOWIEDZ