The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

czym się różni nocarz od renegata i vice versa
Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 18 maja 2010, o 11:26

W innym temacie (gdzie jasno przyznałam, że nie czytałam jeszcze Nikta, bo mi na złość Poczta Polska robi :P) się o spoilery irytujesz, moja droga, a tutaj sama takowymi sypiesz ;)Oj, nieładnie :P

Przez Was ja zaraz naprawdę wyjadę na spotkanie transportowi paczek pocztowych! A tekst mnie zabił. Rozłożył na łopatki.
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
otempora
Uczeń
Uczeń
Posty: 53
Rejestracja: 30 mar 2010, o 21:43
Płeć: Kobieta

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: otempora » 18 maja 2010, o 11:36

Nie irytuję się, wyłapuję ^^'
I przepraszam, naprawdę *wali głową w biurko*
"Będziecie popełniać najróżniejsze pomyłki. Dopóki jednak nie zabraknie wam szczerości, hojności i przekonania, dopóty nie zaszkodzicie światu i nikogo nie skrzywdzicie"

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 18 maja 2010, o 11:47

No nie przepraszaj, moja radość dzięki temu będzie większa jak już paczka do mnie dotrze :) A że paznokcie sobie wszystkie obgryzę do tego czasu to cóż... trudno... takie życie :P
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
yuki
Podporucznik Nocarzy
Podporucznik Nocarzy
Posty: 146
Rejestracja: 24 maja 2010, o 15:41
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: yuki » 27 maja 2010, o 23:55

<najlpsze fragmenty -> przepisuje całą książkę>
Vesper omal nie parsknął śmiechem, wyobraził sobie, jak chodzi po blokach i stuka do drzwi z puszką w ręku. Dobry wieczór, czy nie zechcieliby państwo wspomóc naszej drobnej krwiopijczej organizacji?
Tłum kłębiący się w sali zaskoczył go nieco. Byli tam wszyscy. Nawet Nex.
– Pana nie zamierzam przyjąć, generale – zwrócił się do niego Vesper z przesadną wręcz uprzejmością. – Nie żebym wątpił w pańskie kompetencje...[...] Ale z pewnością Lord Renegat nie wyrazi na to zgody. Jest pan jej potrzebny gdzie indziej... – ostatnie słowa wypowiedział ze szczególną intonacją, dość jednoznacznie określającą miejsce głównej przydatności Nexa.
Ta myśl rozbrzmiała w nim pewnym zadowoleniem. Jakby zaczynał czuć się dumny z postępów swojego zespołu. Owszem, wciąż byli renegatami, nienawidził ich do szpiku kości... Ale to akurat byli JEGO renegaci i w odróżnieniu na przykład od Nexowych nienawidził ich trochę mniej.
– No cóż, najwyraźniej nasz nietoperek przestał się wreszcie użalać nad sobą i zaczyna myśleć o otaczającym go świecie – westchnął pobłażliwie Strix. – Co, nie chodzimy już od ściany do ściany i nie płaczemy, że nie jesteśmy nocarzem? Nie wołamy po nocach za mamą Ultorem?
– Dziękuję za prezent – oznajmił Vesper na dzień dobry. – Nowy członek zespołu przyda się jak znalazł na te trudne czasy.
Generał roześmiał się w głos.
– Wiedziałem, że ci się spodoba – przytaknął zadowolony. – Odrobina swojskich mocarskich klimatów, musiałeś za tym tęsknić... – użalił się obłudnie.
Vesper popatrzył na urządzenie. Może by tak je opluć demonstracyjnie, zastanowił się.[…]
– Dałem mu to, czego potrzebował najbardziej – wyjaśnił generał. – Zabrałem na strzelnicę, sam na sam, stworzyłem okoliczności. Wiesz, pochwaliłem celność, wyszkolenie itede. Zaraz potem wysłuchałem długiej i smutnej historii nieudacznika, w którego nikt nie chciał uwierzyć. Więc w zdumieniu wielkim powiedziałem mu, że przy jego rozlicznych talentach jest nam wręcz niezbędny. I zaproponowałem ścisłą współpracę z najlepszym, elitarnym zespołem, walczącym ze wspólnym, nocarsko-renegackim wrogiem. Jak myślisz, poszedł na to?
– Kurwa, założył twój fan club – jęknął były nocarz z rezygnacją.
- A co, nie możesz się doczekać, żeby przejąć moich ludzi i nareszcie popracować z jakimś prawdziwym wojskiem? – dorzucił złośliwie.
– Przydałby się ktoś, kto im wyjaśni, na czym polega istota wojaczki – odciął się Vesper bez pardonu. – Zapozna ich z takimi pojęciami, jak skuteczność, dyscyplina...
– Jak słyszę w tle, twoi się właśnie dyscyplinują gorliwie – roześmiał się tamten. – Zapewne kazałeś im robić pompki w takt tego umc-umc.
– Ćwiczymy rozmywanie się w tłumie – objaśnił go kolega generał z wyższością. – W różnych warunkach, obecnie zapoznajemy się z wariantem dyskotekowym.
– Taaa, jasne. Gratuluję wybitnego poziomu dydaktyki.
Mistake after mistake. That is why the Ikoma wrote it.
Mistake after mistake. That is why the Kitsu know it.
Mistake after mistake. That is why the Matsu cry it.
Mistake after mistake. That is why the Akodo teach it.

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 28 maja 2010, o 12:51

Taaaa, fakt, epickie cytaty wynalazłaś :) A ja, jako, że zawsze muszę mieć ostatnie słowo, dorzucę coś od siebie ;)

- Oczywiście, generale... - Udała, że się zastanawia przez chwilę. - Jesteśmy panu głęboko wdzięczni za to, czego pan dokonał dotychczas. Zostawiamy więc panu swobodę wyboru. Jeżeli nie będzie chciał pan włączyć się do naszych planów, ponieważ Cichowąż bardziej przypadł do gustu... Zawsze może pan tam wrócić.
Lodowata fala strachu rozlała mu się po plecach. Wąż roześniał się w głowie. Zapraszam... - wysyczał po gadziemu.
Vesper przełknął gwałtownie ślinę. Wszystko, wszystko tylko nie to!
- Cichowąż może zaczekać - oznajmił z nienaturalnym spokojem w głosie. - Z pewnością tutaj znajdę więcej pola do popisu. "

"Wiadomość o ataku na "Moonwalkera" przyniosła jedna z Winorośli - dodała Aranea. - Co przynajmniej oznacza, że niekoniecznie są zakonnikami."

To mi się niesamowicie spodobało, bo zwizualizowałam sobie watykańskiego i Wonorośl klęczącą u jego stóp na wysokości zadania :P
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
yuki
Podporucznik Nocarzy
Podporucznik Nocarzy
Posty: 146
Rejestracja: 24 maja 2010, o 15:41
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: yuki » 28 maja 2010, o 13:00

się czyta się znajduje :P a Trylogia jest wręcz skarbnicą cytatów:D
<idzie szukać następnych :D>
Mistake after mistake. That is why the Ikoma wrote it.
Mistake after mistake. That is why the Kitsu know it.
Mistake after mistake. That is why the Matsu cry it.
Mistake after mistake. That is why the Akodo teach it.

Awatar użytkownika
otempora
Uczeń
Uczeń
Posty: 53
Rejestracja: 30 mar 2010, o 21:43
Płeć: Kobieta

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: otempora » 28 maja 2010, o 20:51

Najbardziej z tego wszystkiego podoba mi się "mamusia" Ultor... moja spaczona wyobraźnia na widok tych słów generuje obraz kobiecej wersji Lorda Wojownika xD
"Będziecie popełniać najróżniejsze pomyłki. Dopóki jednak nie zabraknie wam szczerości, hojności i przekonania, dopóty nie zaszkodzicie światu i nikogo nie skrzywdzicie"

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 28 maja 2010, o 21:27

A mój... Ultora w fartuszku kuchennym z butelką podwójnie testowanej ze smoczkiem w ręku :P
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
yuki
Podporucznik Nocarzy
Podporucznik Nocarzy
Posty: 146
Rejestracja: 24 maja 2010, o 15:41
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Wrocław

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: yuki » 28 maja 2010, o 22:20

nom, mamusia z tych jest najlepsza :mrgreen:
ale fanclub Nexa też daje radę :D rekrut z wielkim afiszem i pomponami :mrgreen:
Mistake after mistake. That is why the Ikoma wrote it.
Mistake after mistake. That is why the Kitsu know it.
Mistake after mistake. That is why the Matsu cry it.
Mistake after mistake. That is why the Akodo teach it.

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 28 maja 2010, o 23:44

Oj, Rekrut mi akurat doskonale do takiego wizerunku pasuje. Wytarte jeansy, ramoneska, glany, na głowie czerwona chusta z napisem "To wszystko zmyłka. Jestem nocarzem chociaż nie wyglądam". W rękach pompony. Na czole wytarty napis flamastrem "Nex" w koślawym serduszku. Podskakuje, macha pomponami radośnie i drze się na całe gardło "Nex! Nex!!! We love you, bo jesteś najlepsiejszy!"
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 29 maja 2010, o 00:00

Od razu uprzedzam tych, którzy będą po mnie sprzątać: piszę jednego posta pod drugim, gdyż z niewiadomych przyczyn nie mogę edytować tego pierwszego... Jeśli da się coś z tym zrobić to z góry dziękuję,

A przechodząc do meritum to mam dzisiaj dzień na chore wizualizacje ;)

Widzicie Vespera w pełnym umundurowaniu stojącego w drzwiach staruszki? Przerażona babcia spogląda na niego oczyma jak 5 PLN. On wtyka ubłoconego buciora między drzwi a framugę, uśmiecha się przymilnie, niemal niewinnie. Babcia cofa się o krok. Vesper wyjmuje zza pleców puszkę, w ten deseń jak na WOŚP i pyta uprzejmie: "Dzień dobry pani. Czy nie zechciałaby pani wesprzeć naszej małej, krwiopijczej organizacji?".

Albo wariant dyskotekowy rozmywania się w tłumie... Oodział renegatów odzianych w tubylcze trzy paski maskujące, z ostentacyjnym brakiem kumacji na ostentacyjnie niemądrych twarzach, gibie się radośnie w rytm ogłuszającego umc-umc.
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
Inova
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 205
Rejestracja: 5 wrz 2008, o 20:03
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Zielona Góra / Poznań
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Inova » 31 maja 2010, o 11:27

zawsze możnaby zrobić ładne ilustracje z mamusią ultorówną :X
"Ręka, noga, mózg na ścianie
nic z Nocarza nie zostanie :D"


Pyrkon 2010

allantiee.deviantart.com

Awatar użytkownika
Lorelay
--------
--------
Posty: 157
Rejestracja: 13 lut 2010, o 00:38
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Świat Między Wymiarami/okolice Gdyni
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Lorelay » 31 maja 2010, o 12:06

A umiesz? To zrób! Ustawię sobie jako tapetę :P Ja tam mam dwie lewe do rysowania i innych sztuk plastycznych :P Ja tylko kaleczę język polski i wyję do księżyca :)
Jedyna słuszna definicja zajebistości: JA.

Awatar użytkownika
Theo
Pułkownik Renegatów
Pułkownik Renegatów
Posty: 150
Rejestracja: 30 sie 2010, o 01:29
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Llanelli
Kontakt:

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Theo » 1 wrz 2010, o 13:44

Moje ulubieńsze cytaty, które jeszcze nie padły :wink:
A tu proszę. Żaden z niego łowca. Żarcie mu gania po pokoju a ten je jeszcze przekonuje, że powinni współpracować w imię wyższej konieczności.
Gniew był ostatnią linią obrony, za nią nie było już nic. Jeszcze chwila i... może leżał by, nie klęczał. Ot i cała różnica.
Bach, bach. I będzie po wszystkim. Witamy święty spokój.
A jeżeli nawet: witamy w piekle, oznacza to tylko zmianę adresu. Bo piekło jest tutaj, jest zawsze i wszędzie, jest, było i będzie, teraz i na wieki wieków, amen.
What we loose in the fire we will find in the ashes.

Allelujah
Rekrut
Rekrut
Posty: 4
Rejestracja: 25 paź 2010, o 18:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Barcin

Re: The best of, czyli nasze najnaj cytaty z Renegata

Post autor: Allelujah » 19 gru 2010, o 22:15

Mój ulubiony, czy też ulubione:

Akcja ratownicza po zamachu Watykańskich:
Następnym razem... Kup sobie trąbkę, Nex - wykrztusił spośród niesfornie wymykających się z ust bąbelków krwi.
Generał odwrócił się powoli, tak by nie można go było posądzić o jakąkolwiek reakcję emocjonalną. Popatrzył na byłego nocarza pytająco. Trąbkę? Po co?
- Żebym, kurwa, wiedział, kiedy nadjeżdża kawaleria - zażądał Vesper stanowczo
Res do Okruszka :
... Ty, świętszy od papieża. Następnym razem jak będziesz ciął pakę czterdzieści po takiej drodze, naprawdę kogoś trafisz. I szlag trafi twoje poczucie wyższości niemordercy. Lepiej przemyśl to sobie. - To mnie poprostu rozwaliło
Są tylko trzy takie zespoły jak wy - orzekł ze zgrozą. - Mazowsze, Gawęda... I zespół Downa. Trudno powiedzieć, który lepiej strzela
Który to z was taki nieprzyjaźnie do kobiet nastawiony? Niech się przyzna, nie będę do niego się odwracał tyłem albo założę blaszane gacie...
Jeśli kiedykolwiek pójdziemy razem na dłuższą akcję, nie śpię z wami w jednym pokoju - powiedział. - Trzech wolało zabić babę, to po prostu straszne

Tekst Tiro ;) :
– Oj, Vespi, nie rób scen! – żachnął się Tiro obłud nie. – To chodzi tylko o wyczucie stylu,
dopasowanie do sytuacji, przecież wiesz, że ja bym się nigdy nie zrenegacił, co to, to nie...
Generał patrzył na niego z wybałuszonymi oczami, jakby nagle coś zaczęło go dusić w gardle.
VESPI ? Że jak, kurwa, że jak?

ODPOWIEDZ