Oskarżam!!!

czym się różni nocarz od renegata i vice versa
Awatar użytkownika
Veerena
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 23
Rejestracja: 23 lut 2007, o 00:16
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Post autor: Veerena » 23 lut 2007, o 21:35

A mnie Renegat uratował od śmierci /ponownej oczywiście/. Bo gdyby go nie było na dworcu Warszawa Centralna w moim ulubionym kiosku z książkami, to wykończyłabym się w pociągu na serce. Byłam wściekła i nieszczęśliwa, ale jak tylko się zaczytałam - przeszło jak ręką odjął. Wniosek: nie jechać PKPem bez wampira pod ręką.
the living are just the dead out on holidays

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Nimfa
Nimfa
Posty: 238
Rejestracja: 25 lut 2007, o 23:00
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Millenium Falcon » 27 lut 2007, o 19:13

He he... Tak samo miałam z Nocarzem. Wściekła w pociągu siedziałam i czytałam... I na dworcu jak miałam przesiadkę, też czytałam. Całe szczęście, ze na pociąg przesiadkowy zdążyłam, bo czas mi płynął szybko i miło.
A Renegat dwa dni później, w drodze powrotnej. :D

Awatar użytkownika
Mcbet
Top secret
Top secret
Posty: 3215
Rejestracja: 11 lut 2007, o 20:44
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Mcbet » 27 lut 2007, o 20:58

a ja przez Renegatka przebrnołem w niecaly dzien na chorobowym a potem sie bilem w piersi ze tak szybko bo nie mialem co czytac tak klimatycznego
stasus UnKnow
Jesli ktos nie chce za mnie umierac niech mi nie mowi jak mam zyc
By Qadesh: "renegackie ścierwo, zawzięte i złe"

Awatar użytkownika
Operator
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 312
Rejestracja: 23 lut 2007, o 13:28
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: HQ Renegatów na Śląsku
Kontakt:

Post autor: Operator » 27 lut 2007, o 23:17

W zasadzie jedyne o co mogę mieć pretensję, to o to, że jak rano wstałem po przeczytaniu Renegata czułem się jak po ostrej libacji alkoholowej. Uczucie to jest mi znane, ale nie lubiane w progach mego domu :twisted:

Wyprzedzam pytanie: Nie nie czytałem pod wpływem płynów rozweselających. Chyba, że mi herbatka z malinami sfermentowała w kubku :twisted:
Show some respect, DOG!!!

Awatar użytkownika
Acerola
Na misji...
Posty: 980
Rejestracja: 23 sie 2006, o 22:58
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: NEMO scit
Kontakt:

Post autor: Acerola » 27 lut 2007, o 23:57

Nie, nie... To raczej normalne. Po "Renegacie" człowiek się czuje, jak odłączony z Matrixa :)

Renfri
Rekrut
Rekrut
Posty: 8
Rejestracja: 16 sty 2007, o 18:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: z Wyobraźni;)
Kontakt:

Post autor: Renfri » 3 mar 2007, o 15:56

Ok, zacznę od początku, nie zaglądałam na forum, gdyż ciągnęlo mnie bardzo do czytania o "Renegacie" dlatego postanowiłam nie dowiedzieć się zbyt dużo :P. Przedwczoraj skończyłam czytać tą drugą część [szkoda, że tak późno ale nie dało rady wcześniej :(] no i co powiem? Jestem pod wielkim wrażeniem, jak zaczęłam ją czytać to nie mogłam się oderwać. Szkoda, że taka "krótka" hehe bo bym mogła czytać i czytać :D Ogólnie nie wiem czemu Renegaci sprawiają wrażenie bardziej koleżeńskich hmm ;p ciekawe... A tak wracając... Książka nie pozwalała mi spać:D jak musialam ją odstawić to była męczarnia bo chciałam wiedzieć co dalej a nie mogłam :( nawet śniła mi się jedna akcja hehehe ;d
Ogólnie teraz umieram z pragnienia :P bo chce już następna cześć:D

Awatar użytkownika
Isengrim
Referent
Referent
Posty: 17
Rejestracja: 2 mar 2007, o 23:00
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Isengrim » 3 mar 2007, o 16:01

Po tym sie poznaje dobra ksiazke - ze chce sie po 20 stronach sprawdzic co sie stalo na koncu, ale jak juz sie do konca dojdzie, to czuje sie, ze jeszcze malo. A juz przy ksiazkach w wielu tomach... Jak juz gdzies pisalem, "Nocka" i "Renegata" przeczytalem w jedna noc. No i tylko rano zostal ten paskudny glod dowiedzenia sie, jak sie skonczy polaczony z poczuciem, ze tak naprawde nei chce, zeby sie skonczylo. :)
Hope is the first step on a road to disappointment

Renfri
Rekrut
Rekrut
Posty: 8
Rejestracja: 16 sty 2007, o 18:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: z Wyobraźni;)
Kontakt:

Post autor: Renfri » 3 mar 2007, o 16:05

glod dowiedzenia sie, jak sie skonczy polaczony z poczuciem, ze tak naprawde nei chce, zeby sie skonczylo.
dokładnie zgadzam się. W sumie jak narazie zostaje tylko 3 tom :P
a może Madzik wymyśli 4 i 5 i 6 itd:P żebyśmy nie głodowali ? hehe ;)

Awatar użytkownika
Operator
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 312
Rejestracja: 23 lut 2007, o 13:28
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: HQ Renegatów na Śląsku
Kontakt:

Post autor: Operator » 3 mar 2007, o 16:10

Bez przesady. Gdyby to się nie skończyło to byśmy dostali wampirzą wersję Mody na sukces. Każda powieśc musi miec swój koniec. Nawet Mroczna Wieża Kinga. Nie wiem ile jeszcze będzie części Nocarza, czy zakończy sie na trylogi, czy powstanie czwarta część zatytułowana "Lord", itd...
Wiem, że na pewno się zakończy. Kiedy? O tym zadecyduje autorka, herself.
Show some respect, DOG!!!

Renfri
Rekrut
Rekrut
Posty: 8
Rejestracja: 16 sty 2007, o 18:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: z Wyobraźni;)
Kontakt:

Post autor: Renfri » 3 mar 2007, o 16:17

Operator prawda!! "wszystko co dobre kiedyś się kończy" więc chyba mamy odpowiedź ;) bo książka jest wspaniała :)
Oczywiście nie chodziło mi o to że to ma się ciągnąć w nieskończoność, tylko o to by pokazać jak bedziemy 'tesknić' za Vesperem hehehe no mniej więcej... Mam nadzieję, że rozumiecie? ;)

Awatar użytkownika
saumel
Uczeń
Uczeń
Posty: 23
Rejestracja: 22 maja 2006, o 11:58

Post autor: saumel » 5 mar 2007, o 03:40

Kilka miesięcy czekałem z niecierpliwością na dalszy ciąg Noczrza i gdy to się stało, to zamiast ulgi po przeczytaniu Renegata uczucie to jeszcze bardziej się nasiliło. Na dodatek mocno podpadłem u swojej pani. Niewiasta niestety nie gustuje w tego typu literaturze, więc dla świętego spokoju obiecałem sobie, że w przyszłości nie będę się zbytnio afiszował. Cóż, gdy zobatrzyłem na półce Renegata musiałem, po prostu kurka, musiałem ją mieć, mimo, że obok moja pani patrzyła na mnie z mną, jakiej nigdy bym nie chciał zobatrzyć więcej. Mimo to nie załuję, może z czasem jej przejdzie. :D

Awatar użytkownika
Operator
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 312
Rejestracja: 23 lut 2007, o 13:28
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: HQ Renegatów na Śląsku
Kontakt:

Post autor: Operator » 11 mar 2007, o 19:14

Normalka. Ja miałem ten komfort, że moja wychowawczynią jest polonistka. I jest na prawdę w porządku kobietą. :twisted: Pozdrawiam panią profesor :D
Show some respect, DOG!!!

Awatar użytkownika
saumel
Uczeń
Uczeń
Posty: 23
Rejestracja: 22 maja 2006, o 11:58

Post autor: saumel » 12 mar 2007, o 12:28

Operator pisze:Normalka. Ja miałem ten komfort, że moja wychowawczynią jest polonistka. :D
No nie do końca. Pisząć "moja pani" nie miałem na myśli nauczycielki ( wiek szkolny, a nawet studia mam niestety za sobą) a swoją szacowną małżonkę, O tym , że lepiej podpaść całemu gronu pedaggicznemu niż swojej lubej może potwiedzić większość osobników płci męskiej , noszącej z dumą obrączkę na palcu. :)

Awatar użytkownika
Mcbet
Top secret
Top secret
Posty: 3215
Rejestracja: 11 lut 2007, o 20:44
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Mcbet » 12 mar 2007, o 16:26

saumel pisze: No nie do końca. Pisząć "moja pani" nie miałem na myśli nauczycielki ( wiek szkolny, a nawet studia mam niestety za sobą) a swoją szacowną małżonkę, O tym , że lepiej podpaść całemu gronu pedaggicznemu niż swojej lubej może potwiedzić większość osobników płci męskiej , noszącej z dumą obrączkę na palcu. :)

Swiete slowaaaa moja zaczyna mi juz ciosac kolki na glowie ze nie mamy miejsca w pokoju i polki juz sa pelne i wogule mamy za duzo ksiazek itp.
stasus UnKnow
Jesli ktos nie chce za mnie umierac niech mi nie mowi jak mam zyc
By Qadesh: "renegackie ścierwo, zawzięte i złe"

Awatar użytkownika
saumel
Uczeń
Uczeń
Posty: 23
Rejestracja: 22 maja 2006, o 11:58

Post autor: saumel » 16 mar 2007, o 00:19

Mcbet pisze:


Swiete slowaaaa moja zaczyna mi juz ciosac kolki na glowie ze nie mamy miejsca w pokoju i polki juz sa pelne i wogule mamy za duzo ksiazek itp.
Kurka, skąd ja to znam, Deja vu, czy co :?:

ODPOWIEDZ