To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Wszystko co dotyczy replik ASG
Awatar użytkownika
Nath
Licencjat
Licencjat
Posty: 226
Rejestracja: 7 maja 2009, o 23:34
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Post autor: Nath » 28 lut 2010, o 23:22

Za 900PLN to można markowego aega z drugiej ręki mieć. Imho z taką kasą szkoda się ładować w chińszczyznę.
Death metal - bo jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy :D.

Awatar użytkownika
Silmeth
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 496
Rejestracja: 10 cze 2008, o 19:58
Płeć: Mężczyzna

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Post autor: Silmeth » 1 mar 2010, o 00:55

Pytanie, czy lepiej mieć jakiegoś gorszego markowego aega z drugiej ręki, czy porządnego (bo aktualne cymy, chodzą słuchy, lepsze bywają od niejednych słabszych markowych replik) chinola z gwarancją z takiego taiwanguna.
Jam po prostu jest librofil - antychómanista.

Давай за жизнь, давай брат до конца,
Давай за тех, кто с нами был тогда.
Давай за жизнь, будь проклята война,
Помянем тех, кто с нами был тогда.

Awatar użytkownika
Nath
Licencjat
Licencjat
Posty: 226
Rejestracja: 7 maja 2009, o 23:34
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Post autor: Nath » 1 mar 2010, o 01:46

Pewnie że u Cymy się poprawiło. Ceny też się poprawiły, i to często dwukrotnie ;). Jeśli ktoś chce zapakować dziewięć stów w klamę, to ja jednak bym optował za klamką markową, zwłaszcza że niewiele trzeba dołożyć, żeby kupić sobie nówkę sztukę np. TM. Jeśli ktoś za 900PLN chce się ogólnie wyszpejować (albo chociaż jakiegoś bw z demo+dobre gogle) to wiadomo - chińczyk rządzi, chińczyk radzi. Do używanego aega też trzeba mieć fart, natomiast jego serwis nie jest chyba tak problematyczny jak serwisowanie chinoli (w których jak wiadomo wszystko może się zdarzyć).
Death metal - bo jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy :D.

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Post autor: Falk » 1 mar 2010, o 11:29

Na co komu Cyma, skoro za 9 stów można mieć Classic Army? Na przykład od Capri.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Puchaty
Rekrut
Rekrut
Posty: 33
Rejestracja: 29 maja 2009, o 22:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Post autor: Puchaty » 1 mar 2010, o 16:15

wracając do Tematu Panowie...

Moje największe marzenie to to...

http://www.specshop.pl/product_info.php ... ts_id=5362

DSR-1... malutka piękność o wadze bagatela prawie 7 kg...
Przyjdzie tata, przyjdzie tata i rozdupczy renegata :D

Awatar użytkownika
Nath
Licencjat
Licencjat
Posty: 226
Rejestracja: 7 maja 2009, o 23:34
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli ASG

Post autor: Nath » 1 mar 2010, o 19:09

Death metal - bo jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy :D.

Awatar użytkownika
Kovu
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 21
Rejestracja: 5 sie 2009, o 00:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Kovu » 19 kwie 2010, o 14:07

Na CA ja bym osobiście uważał (w mojej dawnej m15a2 tejże firmy co rusz padał tappet plate, takoż okablowanie, a stockowy HU świrował :shock: - ogólnie firma dość kontrowersyjna IMO)
Chociaż fanatykiem "chińczyków" nie jestem, to jednak nie przeceniałbym firmówek. ASG ma to do siebie, że prędzej czy później przychodzi ochota na tuning, w bebechy wsadza się mocniejsze częsci i w końcu z chinola chińskie zostaje tylko body (albo i to nie *:]]]* ).
Chociaż 900 zł za chinola - dużo. Ja bym kupił tańszego i częsci do niego. Ew dozbierał i kupił firmówkę z drugiej ręki, ale nie stock, tylko z czymś na starcie zmienionym :)
Pozdrav
iSlash and stab

Awatar użytkownika
Varjo
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1111
Rejestracja: 11 lis 2008, o 22:35
Płeć: Mężczyzna

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Varjo » 19 kwie 2010, o 18:25

Nath witaj w klubie wielbicieli Tavora :D
When i close my eyes i keep falling
Though im plunging down it's like flying
I'ts funny how im so high yet never floated
so low
Just wanna revert from this horrid death row
___________________________________
Cześć chłopaki jestem Varjat, spalę wam dziś komisariat :D

Awatar użytkownika
Nath
Licencjat
Licencjat
Posty: 226
Rejestracja: 7 maja 2009, o 23:34
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Nath » 19 kwie 2010, o 18:52

Kiszę sałatę na tę klamę, no nie ma baciora. Miałem w łapach, macałem, przestrzelałem - jest naprawdę GIT!
A na drugiego aega biorę sobie saw od p&j w wersji para :D.
Death metal - bo jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy :D.

Awatar użytkownika
Kane
Syn Siewcy
Syn Siewcy
Posty: 362
Rejestracja: 27 wrz 2007, o 23:11
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Kane » 11 maja 2010, o 17:48

Ano Tavor to cudo. Miałem swego czasu okazję mieć w rękach prawdziwego. Poczułem jakby to była broń stworzona dla mnie. Ale w asg jest dostępny od niedawna, no i cena dość zaporowa, wiec pozostanę przy moim AUG A3.

A tutaj mam ciekawostkę:
http://brassguardequip.com
Mam w planach zakupić
A odwróciwszy się,
nie ujrzałem nic.
Tylko własny cień.
Cień Anioła Śmierci.

Awatar użytkownika
Grey
--------
--------
Posty: 87
Rejestracja: 19 kwie 2010, o 14:24

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Grey » 11 maja 2010, o 18:57

SAW P&J polecam - miałem i sprawował się świetnie. Warto jednak wymienić komorę hopup - w większości egzemplarzy. Ale możliwe, że wymiana dystansera wystarczy. Ja miałem przez rok i było super, poza tym, że jednak za wątła ze mnie kruszynka, by z SAWem biec w pierwszym szeregu do szturmu, a nie lubię ciągnąć się za resztą :P
Największym plusem SAW P&J oraz CA jest szybkość wymiany sprężyny. Można to zrobić w polu w około 2 minuty. Naprawdę. A z dwoma sprężynami można mieć 450fps w terenie lub poza budynkiem i 350 fps podczas czyszczenia pomieszczeń. Tego brakuje mi w innych replikach.

Ja zaś od 1,5 miesiąca czekam na dostawę M4 z KWA (AEG, nie gaziak) drugiej generacji z CASG.pl. Niestety nad dostawą wisi fatum :( Kupię zapewne wersję CQB, bo ostatnimi czasy zacząłem się w to sporo bawić, a te kilka centymetrów to jednak spora różnica.

Awatar użytkownika
Puchaty
Rekrut
Rekrut
Posty: 33
Rejestracja: 29 maja 2009, o 22:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Puchaty » 11 maja 2010, o 21:03

O tak pare centymetrów a różnica kolosalna ;) chociaż wiele razy mi się zdarzało czyścić pomieszczenia z długą snajperką i klamką :D trzeba sobie jakoś radzić :D jak Cię nie widzą to Cię czują :D
Przyjdzie tata, przyjdzie tata i rozdupczy renegata :D

Awatar użytkownika
Chaos
Kapitan Nocarzy
Kapitan Nocarzy
Posty: 36
Rejestracja: 16 kwie 2010, o 17:13
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Szczecin

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Chaos » 11 maja 2010, o 23:58

Oczywiście można dać sobie radę z długą klamką w budynku, choć manewrowanie jest dość niewygodne , tak samo można z mp5 latać po lesie choć broń do budynków stworzona .

A co do broni to na moim celowniku znajdują się dwie pozycje : http://asgshop.pl/sklep/produkt.php?id=2689

Oraz http://www.asg.com.pl/product_info.php?products_id=505
Akurat mp5 AT TLF to była moja pierwsza replika i sentyment każe mi do niej wrócić … :) Sprawowała się naprawdę dobrze , nie miałam z nią problemów , dawała rade nawet w terenie zielonym . :)
" W sercu mistrza pulsuje życie "

Awatar użytkownika
Nath
Licencjat
Licencjat
Posty: 226
Rejestracja: 7 maja 2009, o 23:34
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Nath » 8 cze 2010, o 00:44

Kurde, mam dylemat. Moment prawdy się zbliża, a im jest on bliższy tym mniej jestem przekonany do tego Tavora. Niby wszystko cycuś, ale ten gearbox (gb v7?!), a szczególności jego flaki nie są takie bardzo czoko i łatwo dostępne. Stąd tak się zapytowuję-gdybyście mieli 1500PLN na AEGa (samego aega, na batkę i ładowarkę mam oddzielny fundusz) to co byście kupili? W grę wchodzą też repliki z gruntu uznane za "niecodzienne" (np. M60, SAW, FAL, Galil, etc.).
Death metal - bo jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy :D.

Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Re: To co mamy, planujemy mieć lub o czym marzymy... Czyli A

Post autor: Falk » 8 cze 2010, o 13:02

To, co mam teraz: G36. Jednak po doświadczeniach z wersją pełnowymiarową, proponuję zainteresować się G36K.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

ODPOWIEDZ