Kwietniowe manewry

Czyli nasze spotkania z repliką w ręku
Awatar użytkownika
Alienor
Aurora Borealis
Aurora Borealis
Posty: 879
Rejestracja: 21 wrz 2006, o 17:48
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alienor » 24 kwie 2007, o 14:08

Tymczasem pora na mocno spóźniony (obowiązki służbowe, błe) subiektywny raport Winorośli.

Piątkowy wieczór zaczął się ok. godz. 20 od kilku problemów organizacyjno-logistycznych, o których meldowano głównie przez telefon:

- Czekam już na was na dworcu w Otwocku.
- Yyyy... bo my na Ursynowie jeszcze jesteśmy i za jakąś godzinę tam będziemy...

Pół godziny później:
- Zabierzemy cię z Józefowa, tylko nie bierz roweru.

Godzinę później:
- Stoimy przy stacji na awaryjnych.

Trzeba było widzieć konfuzję trzech pań w jakimś osobowym, do których wyszczerzyłam się radośnie. Ich wina. Mogły nie stać na awaryjnych przy stacji.

- No dobra, jestem przy stacji, a wy?
- My też.
- To znaczy przy torach?
- Przy torach.
- No to gdzie cholera jesteście, bo was nie widzę.
- Ja przy samych torach stoję...
Itd, itp inteligentnej gadki, koordynaty wreszcie podano, obiekt namierzono i wyściskano się na powitanie.

Tył wozu zajmowała góra sprzętu oraz klnący, wrzaskliwy i roześmiany tandem Okruszka-Esh. Winorośl jako posiadającą mapę i znającą najbliższą okolicę posadzono koło kierującego Mcbeta.

Panowie Renegaci pojęli swój błąd dopiero w środku lasu, gdy w światłach reflektorów pojawił się napis „Emów”... :))))
Było zabawnie.

Noc piątkową opisano już barwnie i szczegółowo, dodam tylko, że upłynęła szybko i rozkosznie na wzajemnych docinkach, szukaniu pierdoły obozowego w kilku kategoriach (z uporem oczekiwano, że ktoś wreszcie wdepnie w kociołek – przypomnijcie, czyżby... Esh?), doraźnym odpieraniu ataku Dago na prowiant i słuchaniu opowieści.
Ogień trzaskał, niebo było wygwieżdżone, noc bezksiężycowa, a kompania zacna.

Rankiem pierwszy ruch należał do Dante, który nie ruszając się z miejsca spoczynku celował obiektywem w wyłażące z namiotów kaprawe wampiry – zapraszamy do galerii.

Potem Winorośl musiała się ewakuować, ale po drodze zabraliśmy jeszcze ze stacji Dareko – Mcbet otwiera tył wozu, a tam trzy lufy i wrzask: „Na kolana, ścierwo!”

Madzik, jeszcze raz wielkie dzięki. Uznanie dla Esha za organizację a wszystkim dzięki za atmosferę.
Lecz gdyby mi kazały wyroki ponure
Na ziemi się meldować, by drugi raz żyć
Chciałbym starą wraz z mundurem wdziać na siebie skórę
Po dawnemu: wojować, kochać się i pić.
(Wieniawa)

Awatar użytkownika
Kasiek
Pułkownik Nocarzy
Pułkownik Nocarzy
Posty: 3683
Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Kasiek » 24 kwie 2007, o 20:06

Alienor, boski opis. U nas było tak samo.

-Esh, bo my mamy opóźnienie małe.
-To nawet dobrze, bo my jesteśmy w tesco :)
-Jak to w tesco?
-No, będziemy ok 22 na stacji
-ok.


-Gdzie jesteście, bo my już a stacji
-Jedziemy przez Otwock

_Gdzie jesteście?
-Widzimy dworzec

-Gdzie jesteście?
-Już będziemy zaraz

-Gdzie jesteście?
-Już jedziemy...


Emów? Hmmmm :D
Pułkownik Majorka w służbie Lorda Ultora!

Manewry: I, II
Akcje: MTK, Urodziny Ukrytego, Polcon2007, "V", "K", Falcon2007, "S"

Ruda Wywłoka mająca pierdolca, którego nie zawaha się użyć!!!

Awatar użytkownika
Alienor
Aurora Borealis
Aurora Borealis
Posty: 879
Rejestracja: 21 wrz 2006, o 17:48
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alienor » 24 kwie 2007, o 22:02

:)

Otóż to, organizacja po renegacku - grunt, żeby do przodu :) Zadziałało!
Lecz gdyby mi kazały wyroki ponure
Na ziemi się meldować, by drugi raz żyć
Chciałbym starą wraz z mundurem wdziać na siebie skórę
Po dawnemu: wojować, kochać się i pić.
(Wieniawa)

Awatar użytkownika
Madzik
Ukryty
Ukryty
Posty: 829
Rejestracja: 10 lut 2006, o 00:24
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: B24
Kontakt:

Post autor: Madzik » 7 maja 2007, o 11:44

To ja powiem krótko, bo opóźniłam się z relacją strasznie. Wybacznie, wyjechałam na mnóstwo długo a potem jeszcze znowu mnie nie było...

Krótko: byłam naprawdę pod wrażeniem. Zachwycona. Wzruszona. I naprawdę świetnie się bawiłam. Żałuję tylko, że nie mogłam dotrwać do końca.
Dziękuję wszystkim obecnym, byliście wspaniali.
To kiedy następny raz?

:D
Arma virumque cano

Awatar użytkownika
Magnus
Dowódca G.R.O.T.
Dowódca G.R.O.T.
Posty: 1957
Rejestracja: 22 mar 2007, o 16:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: z czarnej mgły
Kontakt:

Post autor: Magnus » 7 maja 2007, o 13:25

Pani Madzik! Pani wróciła! :]
TKM!

Eshealon
Głowa Rodu
Głowa Rodu
Posty: 1973
Rejestracja: 23 sty 2007, o 00:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Eshealon » 16 maja 2007, o 18:41

Dobra, jako że manewry kwietniowe już dawno za nami, pozwolę sobie zamknąć temat.
I'm strong to the finish
cuz I eat my Spinach

Zablokowany