Ultor

no i nastał koniec...
Awatar użytkownika
Falk
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 2611
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 13:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tam, gdzie żyją Forfitery
Kontakt:

Re: Ultor

Post autor: Falk » 11 maja 2011, o 18:58

hermi pisze:Odnalezienie stosownych fragmentów w książkach zajęło mi pięć minut, nie wiem ile przepisywanie. W pełni poświęcam się renegackiej Sprawie, mam nadzieję, że szybko awansuję, jak już zostanę przyjęta^^
Falk pisze:Czyli Cichowąż jest OK, bo ofiara nie znała oprawców?
Wydaje mi się, że jest lepiej, kiedy ich nie znasz.
Tu mnie ubawiłaś. Porywają gościa z ulicy, nie wiadomo za co, nie wiadomo kto, nie wiadomo, o co chodzi, potem go kroją na kawałki tak, żeby jak najbardziej bolało, ale to jest OK, bo go nie znają? Osobliwy tok rozumowania.

W kwestii honoru. Mam cytat:
„Vesper z powrotem opadł na łóżko. Honor Nocy... To pojecie, niegdyś całkowicie mu
obce, wciąż nabierało coraz wiekszego znaczenia. Kiedy był człowiekiem, najważniejsze, co
mógł utracić, to życie. Wiedział, ze ma mało czasu i nie jest pewien dnia ani godziny... Ale
teraz zaofiarowano mu szanse na wieczność i z każdym dniem przekonywał sie, że w istotny
sposób pozmieniały mu sie priorytety. Nie chciałby spędzić tych setek lat sam na sam ze sobą,
jeżeli miałby sie nie lubić..”
Jak dla mnie spędzenie następnych 50 lat z taką perspektywą jest tak samo niemiłe.

„Krew rozbryznęła mu się po twarzy, mundurze i rękach, zadrżał pod jej silnym, obezwładniającym zapachem. Kły wysunęły mu się natychmiast, niczym zwierzęciu znęconemu
wonią polowania. Nocarz machinalnie podniósł okrwawione palce do ust, opamiętał się jednak,
drżąc na całym ciele. Podszedł szybko do kolejnej ofiary, wycelował, nacisnął spust.
A potem jeszcze raz. I jeszcze.”
Nie ma to jak pozbycie się świadków.
Świadków?! To były WASZE ofiary, które były zresztą nie do odratowania, bo Wam się chciało ćpać. To było sprzątanie po Was, a nie zabijanie dla sportu jak w Cichowężu.



„- Jak się gówniarz tak postawi Lordowi, będzie po nim - westchnął Fulgur. - Zero dyscypliny w tym człowieku. Szkoda by było, bo potrzebujemy nowych nocarzy. Zresztą jeszcze
zobaczymy, może młody da się wychować, zanim będzie za późno... Dla niego, oczywiście.
- Zastanawiałeś się kiedyś, czym się właściwie kieruje Ultor, podejmując decyzje? -
mruknął Vesper w zamyśleniu. - Zabija wszystkich... Ale swoja krew daje tylko niektórym.”
Zabija wszystkich? Nawet tych, którzy nie chcą zostać wampirami? Morderca! Ciekawe jak dojdzie do jego wymarzonego Pojednania, jeśli ludzie dowiedzą się o zabijaniu niechcianych świadków? Co różni nocarzy od Renegatów? Tylko sposób odżywiania.
Jak ktoś się zgłasza do pracy w ABW, to może się zdarzyć tak, że zginie. Poza tym, jednym w kryteriów doboru Nocarzy jest prześwietlenie kandydatów, tak dokładne, jak tylko się da i dobranie osób o odpowiednich cechach charakteru. Zasadniczo zmniejsza to ryzyko pomyłki. Natomiast Renegaci, o ile pamiętam, brali wszystkich, jak leci.

Nocarze jako obrońcy pozostałych Rodów? Wolne żarty. Ród Wojowników za panowania Ultora nie spełnia swoich obowiązków.
- Watykańscy to nieszkodliwi fanatycy - rzucił, utrzymując spokój z
wyraźnym wysiłkiem. - Jest ich niewielu. Wierzą, że złe wampiry istnieją i
trzeba z nimi walczyć ze wszystkich sił. Prawdziwy Watykan nie chce mieć
z nimi nic wspólnego.
A Moonwalker i zabita Winorośl? Watykańscy są według niego nieszkodliwi? Niech się zastanowi nad celami Rodu, bo skoro jest Lordem odpowiada za postępowanie nocarzy, którzy nie dość, że nie potrafią obronić przed watykańskimi, to jeszcze nie widzą problemu. Ba! On też go nie widzi.
Al Qaida przed atakiem na WTC też była uznawana za grupkę nieszkodliwych fanatyków.
Przykład niepotrzebnego okrucieństwa:
- Skoro nalegasz... - odwarknął tamten, nie panując już nad zdenerwowaniem. - Potraktujemy cię dokładnie w ten sam sposób! Nidor się tym zajmie, ma niejaką wprawę, wierz mi!
Po co były te groźby? Niepotrzebne i okrutne. Grozi, że Vespera będzie torturował przyjaciel? Gnida to za lekkie określenie, twórca tematu nie znał mocniejszego? Może trzeba coś podpowiedzieć?
Ojej, faktycznie. Gdzie nasza gościnność. Trzeba było go zabrać do ZOO, do kina i popcorn mu kupić.
Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

J. Piłsudski

Awatar użytkownika
Mcbet
Top secret
Top secret
Posty: 3199
Rejestracja: 11 lut 2007, o 20:44
Płeć: Mężczyzna

Re: Ultor

Post autor: Mcbet » 12 maja 2011, o 09:17

Al Qaida przed atakiem na WTC też była uznawana za grupkę nieszkodliwych fanatyków.
Ale to dobrzy czy zle ze byla uznawana za taka? Bo moze jak by wczesniej uznac ja frakcje terrorystyczna to WTC by stalo nadal co ?
stasus UnKnow
Jesli ktos nie chce za mnie umierac niech mi nie mowi jak mam zyc
By Qadesh: "renegackie ścierwo, zawzięte i złe"

Lexa
Rekrut
Rekrut
Posty: 7
Rejestracja: 13 gru 2017, o 16:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ultor

Post autor: Lexa » 7 lut 2018, o 21:41

Stary wątek, ale że ja niedawno przeczytałam serię, to odgrzebię. Zakładam, że tu w temacie było pytanie: Ultor - Lord Wojownik, Kat czy zwykła gnida?

Lord Wojownik.
Wymyślił godną podziwu zasadę funkcjonowania wśród wampirów. I dobrze! Jako jedyny miał odwagę powiedzieć "dość" wampirzym instynktom i wykorzystał do tego nowe osiągnięcia na polu nauki/medycyny.
Poprzedniego lorda wcale nie zabił, a w sumie mógłby jakby był taką gnidą jak chcą go niektórzy widzieć.
A że wykonywał wyroki na osobnikach sprzeciwiających się aktualnie obowiązującemu prawu? Nic w tym dziwnego ani nagannego.

Co do sposobu traktowania Nocarzy: nie wyobrażam sobie jak można by inaczej zarządzać organizacją wojskową tych rozmiarów.

Jak niektórzy słusznie zauwazyli jest postacią nieco tragiczną.

Jedyny raz, kiedy mi się nie podobał to w chwili słabości podczas spotkania z Ukrytym (w sprawie Aranei).

Po lekturze czwartej części moja opinia, ze to Lord Wojownik się nie zmieniła.

ODPOWIEDZ