Przeczytawszy...

no i nastał koniec...
Awatar użytkownika
Varjo
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1111
Rejestracja: 11 lis 2008, o 22:35
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Varjo » 22 gru 2008, o 20:22

3,5 h i po książce :twisted:
Plusy:
Wartka akcja
wielowątkowość
ciekawe zakończenie.
Minusy
przy moim tempie czytania troszku za krótki ale nadrabia częstym trzymaniem w napięciu.
When i close my eyes i keep falling
Though im plunging down it's like flying
I'ts funny how im so high yet never floated
so low
Just wanna revert from this horrid death row
___________________________________
Cześć chłopaki jestem Varjat, spalę wam dziś komisariat :D

Awatar użytkownika
Kirs
Użytkownik ZBANOWANY
Posty: 155
Rejestracja: 23 lis 2008, o 00:03
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Kirs » 22 gru 2008, o 21:17

mi zajęło przeczytanie niecałe 3h ale nieważne...
Moja opinie juz znacie więc się nie powtarzam...
Spoważniałem...
Nie jestem już dzieciuchem nabijającym bezsensu posty.....

Awatar użytkownika
Varjo
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1111
Rejestracja: 11 lis 2008, o 22:35
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Varjo » 22 gru 2008, o 21:29

Kirs pisze:mi zajęło przeczytanie niecałe 3h ale nieważne...
Moja opinie juz znacie więc się nie powtarzam...
wooow naprawdę, niemożliwe, jak ty to zrobiłeś ???

to był sarkazm gdybyś nie załapał
When i close my eyes i keep falling
Though im plunging down it's like flying
I'ts funny how im so high yet never floated
so low
Just wanna revert from this horrid death row
___________________________________
Cześć chłopaki jestem Varjat, spalę wam dziś komisariat :D

Awatar użytkownika
Kirs
Użytkownik ZBANOWANY
Posty: 155
Rejestracja: 23 lis 2008, o 00:03
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Kirs » 22 gru 2008, o 22:04

jaja se robisz czy na serio??
Usiadłem i z dechy przeczytałem całego... :twisted: :twisted:
Spoważniałem...
Nie jestem już dzieciuchem nabijającym bezsensu posty.....

Awatar użytkownika
Silmeth
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 496
Rejestracja: 10 cze 2008, o 19:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Silmeth » 22 gru 2008, o 22:27

Varjo, bądź uprzejmy dopiski dawać dużym fontem. Niektórzy raczą nie widzieć małych... :P
Jam po prostu jest librofil - antychómanista.

Давай за жизнь, давай брат до конца,
Давай за тех, кто с нами был тогда.
Давай за жизнь, будь проклята война,
Помянем тех, кто с нами был тогда.

Awatar użytkownika
Sky
Rekrut
Rekrut
Posty: 56
Rejestracja: 16 gru 2008, o 13:38
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Sky » 22 gru 2008, o 23:53

Przeczytawszy czuję niedosyt :D

Ale wszystkiego miec nie można przecież. Książka tak jak pozostałe bardzo mi się podobała. Tu ukłon w stronę autorki.
Na jeden rozkaz mój tysiąc noży podążać będzie za mym wrogiem (...)

Awatar użytkownika
Heos
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 415
Rejestracja: 11 wrz 2008, o 08:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Heos » 23 gru 2008, o 02:21

Kod: Zaznacz cały

Przeczytawszy czuję niedosyt
To chyba najczęstsze co czuje większość osób po przeczytaniu Nikta, że coś by się jeszcze jednak chciało dalej ;)
Czarna chmura

Awatar użytkownika
Anirin
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 270
Rejestracja: 9 lut 2008, o 02:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: "a Ty wampir z probówki jesteś" - X-76 ;)
Kontakt:

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Anirin » 23 gru 2008, o 14:15

Przeczytawszy, tak jak większość, czuję niedosyt, ale... ;)

Ale tak poza tym, to wrażenia bardzo pozytywne. :) Wczoraj książkę żem zakupił i wczoraj żem ją przeczytał. ;) Jednym tchem, co u mnie jest w sumie rzadkością, więc gratuluję pani Magdo. :) Trzeba przyznać, że zaskoczyło mnie kilka rozwiązań. Zdecydowanie zakończenie, którego w ogóle się nie spodziewałem. Jednak nie wiem, czy ten bajkowy happy end trochu wszystkiego nie zepsuł. Ale i tak jest bardzo fajnie. Spodobał mi się bardzo wątek Siewcy i Atroksa, który podawał się za Ultora. Może i bez tego książka dużo by nie straciła, ale moim zdaniem bardzo fajnie, że coś takiego się pojawiło. No i chwała nowemu Lordowi Renegatów! No wreszcie mój kochany Nex! :* No i trochę martwię się o Strixa. Będzie miał teraz chyba trochę mniej do roboty. Ale na pewno z chłopakami dotrzymamy mu towarzystwa. ;) No i chociaż najbardziej podobał mi się chyba "Renegat" (ach ten klimat ;)), to duże brawa należą się także i za tę część, która, tak samo jak poprzednie, wciąga niemiłosiernie. :)
Zrenegacona Winorośl. ;)

Mateusz91
--------
--------
Posty: 1
Rejestracja: 30 gru 2008, o 22:53
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Mateusz91 » 31 gru 2008, o 00:04

Na początek chciałbym powitać wszystkich forumowiczów i przede wszystkim panią Magdalenę:) Czołem! Przechodząc do tematu to po przeczytaniu lektury "NIKT" co odczułem, hmm. Odczułem wszechobecną pustkę rozpowszechnioną wszech i wobec w tym temacie zresztą:) Takie uczucie rzadko się odczuwa np. po obejrzeniu bardzo dobrego filmu lub bardzo dobrej książki. Pustka która jest spowodowana utratą bohatera z którym w pewnym sensie się utożsamiamy podczas czytania. Sięgnąłem po "NOCARZA" za sprawą kumpla który mi ją polecił, ów czasie byłem świeżo po przeczytaniu sagi Wiedźmińskiej autorstwa oczywiście szanownego A.S'a. "Nocarz" od początku mi się podobał a to za sprawą klimatu psychozy która panowała od początku rekrutacji "jeszcze" Jerzego Arleckiekiego. "NOCARZ" zaciekawił mnie i spowodował że moim wymarzonym szkolnym prezentem mikołajkowym będzie "RENEGAT"(już w głowie miałem plany morderstwa koleżanki która mnie wylosowała, morderstwa które miało nastąpić po tym jak nie dostane ów książki:), na szczęście nie zawiodła) w sam ras na leniwy okres świąt. "Renegat" wciągnął mnie bardziej przeczytałem go w przeciągu dwóch nocy i było mało!!! Zakończenie tak jak i w Nocarzu było takie że TRZEBA I NIE MA INNEGO WYJŚCIA kupić nową część. Tak też zrobiłem. "NIKT" został rozpracowany nad wyraz szybko, trzymał w napięciu do samego końca, ostatnie 20 stron czytałem z uśmiechem na twarzy ale ze smutną świadomością że tracę kolejnego bohatera tak jak niegdyś Geralta z Rivii i Yennefer z Vengerberga, tracę teraz Vespera.. Tyle że Vesper ma wielkie możliwości powrotu do świata w którym będzie miał mnóstwo roboty, w końcu zadanie dostał zacne. W świecie mogą powstać inne zagrożenia takie jak nowy ród wampirów, wilkołaków, mutantów cholera wie czego jeszcze:) świat może być przedstawiony bardziej mrocznie.. Byłoby super, byle aby Vesper wrócił ze swoimi przyjaciółmi. Teraz co podobało mi się najbardziej hmm Polskie realia! W Renegacie przeczytawszy że Vesper z Nexem odbędą telekonferencje z renegacka radą w ciasnym mieszkaniu jednym z bloków na WARSZAWSKIM TARGÓWKU, moim Targówku na którym mieszkam od urodzenia! Od razu mi się przypomniała jedna z imprez która się odbyła w mieszkaniu dziadków mojego kolegi oczywiście poza ich obecnością:D warto dodać że opis w książce zgadzał się z opisem owego mieszkania 99%! Polfa Tarchomin często tam przejeżdżam jadąc do mojej siostry. Przypomniał mi sie smród jaki powstaje na całym Tarchominie gdy produkują nowe antybiotyki. To jest najlepsze. Co mi nie pasowało to mało opisów postaci które były doskonale odzwierciedlone w Wiedźminie. Ale to spowodowało to że mogłem wyobrazić sobie postacie bardziej "po swojemu" ULTORA do ostatnich chwil kojarzyłem z Van Helsingiem z anime:). A więc mam nadzieje ze Vesper powróci w nowej książce. Oczywiście wielki ukłon dla autorki! Dziękuje:)
Nazwij jeszcze raz Madzika "Pania", to Cie zbanuje za lamanie regulaminu :
. Przyjmuje się powszechnie, że w światowym internecie wszyscy są ze wszystkimi 'na Ty', niezależnie od wieku i statusu społecznego. Zwrócenie się do kogoś per 'Pan/Pani' odbierane jest jako chęć zdeprecjonowania interlokutora.

:P
A poza tym witaj na forum i baw sie dobrze .
D.
ps.Jeszcze nigdy nikogo nie zbanowalem, nie umiem :-)


Awatar użytkownika
aga
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 48
Rejestracja: 1 kwie 2009, o 20:23
Płeć: Kobieta

Re: Przeczytawszy...

Post autor: aga » 3 kwie 2009, o 16:33

Książki niedawno dorwałam, na początek samego Nocarza kupiłam. Książka świetna, nie mogłam się oderwać - dawno mnie tak żadna nie wciągnęła. ^^ Potem się do empiku wybrałam po Renegata i Nikta- też jednym tchem przeczytane. Chyba pierwszy tak genialny cykl, który nie ma spartaczonego zakończenia :D

I tylko jedno jest niefajne. Zbankrutowałam przez te książki :P

Boruta
Uczeń
Uczeń
Posty: 26
Rejestracja: 1 mar 2009, o 13:02
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wonderland

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Boruta » 3 kwie 2009, o 23:03

..Aby czołobitności stało się zadość stwierdzam wszem i wobec wszystkie 3 słownie trzy książki są wspaniałe. Mają swój klimat i przekazują treści które żyją (lub nie żyją a tylko udają) w wyobraźni i pamięci długo po przeczytaniu cyklu.

Bardzo cieszę się iż zrezygnowałaś - droga autorko :P fajny zwrot ;] z zapłakanego Luisa na rzecz Lestata ;] Ten typ wampira jest dużo bardziej strawialny dla czytelnika wychowanego na Annie Rice - który później dostał w swoje łapki WOD RPG - koniec z zapłakanym DOBRYM wampirem. Jednakowoż żeby dolać łyżkę goryczki do słodkiego piwka jakim jest ten post - stwierdzam że jest w tym sporo luk bądź nieścisłości jakie czytając się wyłapuje.

Nie kwestionuje tu w żaden sposób jedynie słusznej myśli - i tego jak to zostało napisane - jedynie poddaje pod rozwagę ;]

-primo -
(victoria)

Sztuczna krew jest stosunkowo od niedawna - część tasy wampirzej przestawiła się na sztuczną - nie wiadomo jak - ale udało jej się - na pewno nie dzięki żelaznej samodyscyplinie - bo Vesper tego właśnie zażądał od Mangust - a ci nadal nie mogli pic innej niz prawdziwa.

Secundo - Lord Kat - na oczach Renegata zrobił z obojętnej krwi krew jakiej pragnął renegat ! wniosek nasunął się sam i jest oczywisty - wojna jest kłamstwem - widac to juz w 1 tomie.
Dodając odpowiednie substancje chemiczne do obojętnej krwi stała się ona "krwią prawdziwą" - ergo Lord Kat kłamie przed cała radą o możliwości zakończenia wojny.


Tercjo -
świat kręcący się w okół Vespera - odnosi się wrażenie że komórka w RP - kaczej jest NAJWAŻNIEJSZA komórka na całym świecie - nie rozumiem czemu koncentracja tak wielkich sił mistycznych jest na obrębie naszego cudownego kraju - co to magnes y jesteśmy jakis ? :PP

siedziba Renegatów, Nocarzy, Watykańskich....i na dodatek spi tam Ukryty ;] no szacun. tylko wziąć i zbijać kabone na turystach - proszę państwa na lewo nocarze - proszę sie uśmiechnąć - na prawo renegeci - prosze obetrzeć ryjki... taakk - a teraz proszę wyłączyć komórki idziemy obejrzeć śpiocha....
<stary niedźwiedź mooocnooo spi > :PP

Quadro -

nocarz - występuje nocą - jest stworzeniem STRICTE miejskim - przynajmniej mnie się taka konkluzja utrwaliła po przeczytaniu - Renegaci jedyne co robią to CZEKAJA na to co zrobi Vesper - i znów wygląda na to ze świat kreci sie wokoł niego - wiem ze jest kilka innych wątków pobocznych ale wszystko zgrywa sie tak w czasie ze i tak poczeka na naszego herosa...
Widoczne - ale nie o tym - chodzi mi o teatr działań prowadzonych przez obie grupy - renegaci za wszla cene CHCA wchodzić w drogę nocarzom - siedząc w głównych miastach. Wiem ze to maja byc terrorysci - ale maja w swoich szeregach osoby takie jak Stix który jest MEGA zordem jesli chodzi o wiek i doświadczenie - nie z jednego pieca pil krew - i przy okazji jest w miarę normalny - on jest dla mnei faktyczna postaciaktróa powinna przewodzić Renegatom - nie żadna Aranea - czy Nex - kurde to jest ex Templariusz - typ nawykły do wydawania rozkazów - do posłuchu - a tu...jest akos tak dziwnie ograniczony.

No i takich zeczy est wiecej, co nie zmienia faktu ze jest to jedna z najfajniejszych cykli książkowych jakie przeczytałem, z jeszcze jednego powodu. Umiałaś go autorko skończyć! - nie nazywam Madzika paniom dzięki temu omijam reguły :D (Tam gdize kończą się Reguły...zaczyna się Pruszków ;] )

Allach akbar.
Jezus zbawia, Allach wybacza...

Chuthulu POŻERA!! :D

Awatar użytkownika
Heos
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 415
Rejestracja: 11 wrz 2008, o 08:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Heos » 3 kwie 2009, o 23:12

Tercjo -
świat kręcący się w okół Vespera - odnosi się wrażenie że komórka w RP - kaczej jest NAJWAŻNIEJSZA komórka na całym świecie - nie rozumiem czemu koncentracja tak wielkich sił mistycznych jest na obrębie naszego cudownego kraju - co to magnes y jesteśmy jakis ? P
A czemu niby nie? Z reguły akcje książek dzieją się w USA lub innych krajach Europy to czemu nie moga wreszcie dziać się w naszym kraju? Dla mnie jest to zabieg jak najbardziej pozytywny i cieszę się, że wreszcie mamy książki skupiające się na nas samych, wielka zaleta ksiązki moim zdaniem.
Czarna chmura

Awatar użytkownika
Kasiula
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 338
Rejestracja: 29 paź 2007, o 21:20
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Kasiula » 6 kwie 2009, o 14:06

Sztuczna krew jest stosunkowo od niedawna - część tasy wampirzej przestawiła się na sztuczną - nie wiadomo jak - ale udało jej się - na pewno nie dzięki żelaznej samodyscyplinie - bo Vesper tego właśnie zażądał od Mangust - a ci nadal nie mogli pic innej niz prawdziwa.
Drogi Boruto - nie chcieli pić sztucznej z dodatkami. Chcieli pić ludzką.
"Salve, Domine!"

"To mój Pan!(...)Cokolwiek czyni, jest słuszne!"

"Pater advenit"

Awatar użytkownika
Silmeth
Major Nocarzy
Major Nocarzy
Posty: 496
Rejestracja: 10 cze 2008, o 19:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Silmeth » 6 kwie 2009, o 18:18

Nie wiemy, czy sztuczna z dodatkami była nielegalna. Na pewno nie pili jej nocarze, jako jednostka, która jest całkowicie nieuzależniona od dodatków we krwi, tak na wszelki wypadek.

Dalej: inne wampiry najwyraźniej po prostu cieszyły się, że są wampirami i jakoś dały radę się przerzucić, czasem może odwykiem na siłę. Te, dla których picie ludzkiej krwi i zabijanie ludzi było ideologią (najpierw głównie z rodu wojowników, ale później też z innych, por. Nex) zostali renegatami.

O ile dobrze pamiętam w książce było też coś o winoroślach, która brały prawdziwą krew z nielegalnych źródeł... one chyba nie szły od razu do solarki i pod miecz. To była raczej walka z dostawcami i tymi, którzy dostawców bronili.

Co do "polonocentryzmu" - Ukryty mógł sobie na sen wybrać dowolne miejsce, jakie by nie wybrał - tam by się koncentrowały siły wampirów. Wybrał Polskę i chyba był to nawet całkiem rozsądny wybór. Nawet "za komuny" Polska była jednym z chyba spokojniejszych krajów świata, którym najmniej groziła jakaś wojna i niebezpieczeństwo nieoczekiwanego przebudzenia. Inna sprawa, że jak już jakaś wojna wybucha - to Polska jest w niej... dość aktywna. Ale nie nam podejmować decyzje za Ukrytego - poszedł w kimę tam gdzie chciał, i to właśnie tam się zaczęło najwięcej dziać. A Kapituła i tak obradowała w Londynie.
Jam po prostu jest librofil - antychómanista.

Давай за жизнь, давай брат до конца,
Давай за тех, кто с нами был тогда.
Давай за жизнь, будь проклята война,
Помянем тех, кто с нами был тогда.

Boruta
Uczeń
Uczeń
Posty: 26
Rejestracja: 1 mar 2009, o 13:02
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wonderland

Re: Przeczytawszy...

Post autor: Boruta » 7 kwie 2009, o 20:18

khem - patrzac na SPOKOJ w naszym rejonie to z punktu widzenia geopolityki to nasz kraj jest pierwszym do ataku :PP jesteśmy na środku - co juz raz udowodniły rozbiory - oraz pakt Ribbentrop - molotow. Ergo - spanie w tym miejscu dla wodza całej nacji wampirzej jest z leczka dziwne.

Secundo -
Czy chcieli pic prawdziwa czy chcieli pic krew która dawała kopa.
- nocarze pili vitae ze zbiorniczków - nawet nie z torebek z plazma. Natomiast Renegaci mieli domy krwi - ale tam siedzieli TYLKO żywieniowcy - oni dostarczali krew całej reszcie - ergo oni NIE wiedzieli skąd ona pochodzi - więc równie dobrze mogła by być to krew neutralna chemicznie dopakowana.

Sami renegaci nie polowali - w ogóle zauważalnym jest straszny spadek instynktu łowcy na rzecz przetrwania w mieście i raczej wykonywania rozkazów - jedna i druga grupa była pod tym względem bardzo podobna.


przynajmniej ja tak to widzę.
Jezus zbawia, Allach wybacza...

Chuthulu POŻERA!! :D

ODPOWIEDZ