Strona 4 z 4

Re: Wampirze kino :P

: 11 maja 2010, o 23:30
autor: Nath
Obejrzałem właśnie Daybreakers i... no dobra, nie oczekiwałem dużo, a początek filmu dawał nawet nadzieje, że da się to obejrzeć bez zaciskania zębów. Film prezentuje kilka nawet fajnych patentów (no dobra, tak na serio to dwa), ale fabularnie mocno kuleje. Im dalej zagłębiamy się w "fabułę" tym jest już tylko gorzej (i gorzej i gorzej). Akcja przewidywalna, dialogi-drętwota, napisałbym coś jeszcze, ale byłby spoiler ;). Ogólnie niezły pomysł został zmarnowany. Jeśli ktoś lubi kino from zero to hero+wybuchy w fontannach krwi+parę scen umiarkowanej obrzydliwości (no dobra, ze dwie) to może obejrzeć. Kupować nie polecam, wypożyczyć można, ale tylko ze względu na tematykę.

Re: Wampirze kino :P

: 15 sie 2010, o 16:43
autor: Ashera
Obrazek

Polskie tłumaczenie: Wampiry i Świry

Dla wszystkich anty-fanów Zmierzchu, rachitycznego Edzia i Belli z astmą mentalną oraz dla wszystkich fanów tegoż filmu, jako swoisty budzik.
Nie należę do fanów filmowej wersji sagi Zmierzch, książkę czytałam i mimo, że arcydziełem nie jest to film uważam,jeszcze mocniej skopał temat. Jeśli idzie o Vampires Suck, to świetnie pokazano te rzeczy, które w oryginalnym filmie zepsuto. Sapiąca wiecznie Bella, rachityczny, przesłodzony, wiecznie nieszczęśliwy Edward, zwierzęcy ale zbyt słodki Jacob itd. Nie wiem czy spodoba się ale pośmiać się można. Śmiech to zdrowie. Więc: Na zdrowie :-)

Re: Wampirze kino :P

: 16 sie 2010, o 15:56
autor: Qadesh
Ale do tego trzeba jednak obejrzec Zmierzch. Nieeee :P

Re: Wampirze kino :P

: 16 sie 2010, o 17:04
autor: Ashera
Czy ja wiem, wydaje mi się, że po tej przeróbce i tak większość wiadomo a człowiek w depresję nie wpadnie. ;-)

Re: Wampirze kino :P

: 5 lut 2011, o 06:18
autor: Falk
Będzie nowy film o wampirach.
Reżyseruje Burton, grają Eva Green ( *nos2* ), Johny Depp i Jackie Earl Haley (Rorschacha pamietają?). Innymi słowy, będzie na co popatrzeć.

Re: Wampirze kino :P

: 5 lut 2011, o 16:13
autor: Elvarel
Gdyby nie to, że jest na podstawie serialu z lat 1966-1971 to po opisie bym myślała, że nadchodzi kolejny Zmierzch. Ta data uratowała film :P ...

A ja sobie ostatnio oglądam takie serialidło Angel (pol. Anioł Ciemności). W XVIII w żył sobie taki typek, Liam imieniem. Zakała bogatej rodziny, awanturnik i imprezowicz. Którejś Nocy pewna wampirza pudernica zamienia go w Wampira. Ten przybiera imię Angelus i staje się bardzo, bardzo, bardzo złym Wąpierzem. Traf chciał, że wkurzył Cyganów, którzy rzucili na niego klątwę przywracając mu Duszę. Od tego czasu Aniołek pije tylko krew zwierzęcą a Ludziom pomaga. Pod koniec XX wieku poznaję pogromczynię Buffy** (tak, ta sama co w serialu). Którejś Nocy "zafalowały firanki", tym sposobem przełamując klątwę. Angel znów staje się badassem i przechodzi z powrotem na gwiazdkową. Któremuś ze znajomych Buffy udaje się rzucić klątwę ponownie, Angel ma Duszę znów, ale ponieważ stanowi zagrożenie dla ukochanej, nigdy nie będą razem, płacz, chlip i zgrzytanie zębów to postanawia się przemeldować. <tu zaczyna się akcja serialu> Ląduje w Los Angeles (jak na ironię, nie? ;) ) i tu zaczyna pomagać Ludziom jednocześnie trzymając się od nich z daleka (z socjologiczno-towarzyskiego punktu widzenia) i pokutując za krew, którą przel... wypił. Odnajduje go pół-demon z wizjami, imieniem Doyle (w sumie to nazwiskiem ale nie ważne), uroczy lekkoduch o irlandzkim akcencie*. Przy którejś sprawie trafiają na Cordelię, rówieśnicę Buffy, z tej samej szkoły. Cordelia, pusta jak bambusowa łodyga ale poza tym spoko, stwierdza że dołączy do tego duetu, bo i tak nie ma nic innego do roboty w oczekiwaniu na - oczywiście nieuniknione - odkrycie przez kogoś bogatego i ważnego, kto zrobi z niej gwiazdę (albo po prostu bardzo bogatą kobietę). We trójkę zakładają agencję detektywistyczną Angel Investigations i ratują tyłek każdemu, kto się do nich zgłosi (albo kogo wskażą wizje najpierw Doyle'a a później Cordelii). Określiłabym to jako serial wampirzo-demono-detektywistyczny ;) ...


*Tak, mam słabość do tej postaci. :P Niestety w 9 odcinku pierwszego sezonu ginie (veto!). Cóż. I tak by grał najdalej do zdaje się 4 sezonu, bo wtedy z powodu przedawkowania prochów zeszło się aktorowi. Przynajmniej postać znika z serialu w dość romantycznej scenerii...
** Kiedyś uwielbiałam ten serial ale jak po latach, w którymś odcinku Angela widziałam jak Buffy się bije to po prostu żaaaal...

Re: Wampirze kino :P

: 5 lut 2011, o 16:49
autor: Falk
Burton, Depp, Green. Jak to mogłoby być złe? ;-P

A serial pamiętam, jeden i drugi. Chyba jednak mnie szczególnie nie ujął. To na pewno było przed modą na wampiry, która nastąpiła po (ble!) Zmierzchu, więc jakiś poziom minimum był zapewniony, mimo to mnie nie ujął.

Re: Wampirze kino :P

: 5 lut 2011, o 17:34
autor: Elvarel
Styl Burtona wizualnie trochę mnie przeraża. Kiedyś ktoś mi wymieniał jego filmy to wśród nich był tylko jeden, który... i teraz nie pamiętam... albo widziałam cały albo w ogóle tylko jeden, który mi się podobał. Role Deppa z reguły mi się podobają, jednak nie widziałam wszystkich. Np. ten film-musical z szalonym fryzjerem i jego pomocnicą (?) też mnie jakoś tak "przeraził". Nie widziałam całego, tylko kumpela katowała mnie fragmentami z YT. Ale może dlatego, że nie przepadam za karykaturami a ten film właśnie taki mi się wydawał. Pani Green niestety nie kojarzę...

Cóż, Buffy to nie jest wymagający serial. Ot takie młodzieżowe coś. Angel wymagający w sumie też nie jest (ale mi i tak się podoba), choć czy też taki "młodzieżowy" to nie wiem. Ale może to po prostu kwestia miejsc akcji...

Re: Wampirze kino :P

: 5 lut 2011, o 22:41
autor: HubertZ
A ja widziałem ostatnio zapowiedź także nowego filmu, a dokładniej: "Ksiądz"
http://www.filmweb.pl/film/Ksi%C4%85dz+3D-2011-254275

Re: Wampirze kino :P

: 6 lut 2011, o 01:10
autor: yuki
nie fryzjer, a golibroda ;) Sweeney Todd. fajny film, fajnie zrobiony, mi się podobał bardzo, zresztą w ogóle lubię filmy tego duetu. serialu nie znam, tym chętniej więc wybiorę się na film.

Buffy zawsze była dla mnie takim typowym serialem dla nastolatek(tków). fabuła nie przeszkadzała za bardzo, sceny walki faktycznie żałosne. Angela chciałam obejrzeć, ale streszczenie Elv nie wygląda zachęcająco... wolę wrócić do moich grających w planszówki dzieciaków (Hikaru no go)

Księdza bym obejrzała dla Bettany'ego. poza krzyżem na czole bohatera nie wydaje się mieć wiele wspólnego z komiksem (jakie wampiry?! demony to były, ew. zombie jakieś, i żadnej bratanicy nie było, nie mogło być bo <spoiler> Isaac był sierotą, adoptowaną żeby kochana córeczka nie była samotna (i miała się na kim wyżywać </spoiler>).
swoją drogą całkiem niezły komiks. toporna kreska, fabuła się powoli rozwija, ale potrafi wciągnąć

Re: Wampirze kino :P

: 6 lut 2011, o 02:11
autor: Falk
Mialem juz wystatczajaco zly dzien, a Ty musisl mi przypomniec to... Cos :evil:

Re: Wampirze kino :P

: 6 lut 2011, o 04:40
autor: Falk
Przepraszam za treść powyższego posta, ale tak to bywa, jak się odpisuje z telefonu.

Priest to bardzo solidny kawałek mangi (lub manhwy, bo w końcu to dziełko koreańskie), które zostało oczywiście wzorem Hollywood pożarte, zwrócone, a następnie zeżarte raz jeszcze. I tym sposobem z intrygującego komiksu i niebanalnej kresce stać się kolejną wariacją na ten sam temat. Obawiam się, że film ów będzie typową hollywoodzką kiłą. Szkoda tym bardziej, że manhwa była bardzo frapująca.

Re: Wampirze kino :P

: 6 lut 2011, o 20:22
autor: Elvarel
Yuki pisze:Angela chciałam obejrzeć, ale streszczenie Elv nie wygląda zachęcająco...
Oups. xD Wiesz, zawsze możesz obejrzeć jeden czy dwa odcinki i sama stwierdzić, czy masz ochotę oglądać dalej, czy nie :) ...
nie fryzjer, a golibroda ;) Sweeney Todd.
O, to to :P ...