Lublin i sztuka

i ja tu byłem, miód i wino piłem... Warszawa dniem i nocą
Awatar użytkownika
A.Mason
Wrażencjusz R.P.M.
Wrażencjusz R.P.M.
Posty: 156
Rejestracja: 20 lip 2006, o 00:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Z MONu
Kontakt:

Post autor: A.Mason » 2 kwie 2007, o 11:26

Kasiek pisze:Ale koniecznie musiałeś same paskudne miejsca fotografować? Są w Lublinie, nie przeczę, chociaż to tylko część prawdy o tym mieście.
Wstydzicie sie swojego miasta? :-P

Ja lubie fotografowac takie rzeczy, tzn. obok naprawde ladnych, takze te brzydkie, ale majace jakis urok.
Wszystko lezy w granicach mozliwosci! Z nas bowiem
bierze poczatek wszelka rzeczywistosc! [...] Jestesmy
marzeniem Boga, swiat zas jest naszym marzeniem.
W.S.Reymont - "Wampir"

Awatar użytkownika
Kasiek
Pułkownik Nocarzy
Pułkownik Nocarzy
Posty: 3683
Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Kasiek » 2 kwie 2007, o 17:52

A jaki urok ma taka prawdziwa sztuka Lublina?
Pułkownik Majorka w służbie Lorda Ultora!

Manewry: I, II
Akcje: MTK, Urodziny Ukrytego, Polcon2007, "V", "K", Falcon2007, "S"

Ruda Wywłoka mająca pierdolca, którego nie zawaha się użyć!!!

Awatar użytkownika
A.Mason
Wrażencjusz R.P.M.
Wrażencjusz R.P.M.
Posty: 156
Rejestracja: 20 lip 2006, o 00:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Z MONu
Kontakt:

Post autor: A.Mason » 2 kwie 2007, o 20:00

Kasiek pisze:A jaki urok ma taka prawdziwa sztuka Lublina?
Urok wkurzania Lubliniakow.
Wszystko lezy w granicach mozliwosci! Z nas bowiem
bierze poczatek wszelka rzeczywistosc! [...] Jestesmy
marzeniem Boga, swiat zas jest naszym marzeniem.
W.S.Reymont - "Wampir"

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 2 kwie 2007, o 20:14

Fajne zdjęcia Lublina. Popytałabym o sztukę i nie tylko ale nie chcę sobie TU nabijać postów :D .
Czosnka

Awatar użytkownika
A.Mason
Wrażencjusz R.P.M.
Wrażencjusz R.P.M.
Posty: 156
Rejestracja: 20 lip 2006, o 00:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Z MONu
Kontakt:

Post autor: A.Mason » 2 kwie 2007, o 21:02

czosnek pisze:Fajne zdjęcia Lublina. Popytałabym o sztukę i nie tylko ale nie chcę sobie TU nabijać postów :D .
Zawsze mozesz w watku o sztuce...
Wszystko lezy w granicach mozliwosci! Z nas bowiem
bierze poczatek wszelka rzeczywistosc! [...] Jestesmy
marzeniem Boga, swiat zas jest naszym marzeniem.
W.S.Reymont - "Wampir"

Awatar użytkownika
Kasiek
Pułkownik Nocarzy
Pułkownik Nocarzy
Posty: 3683
Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Kasiek » 3 kwie 2007, o 08:03

Pytania o Lublin mile widziane. Ale jest zdaje się zapomniany temat: Lokalizacje, gdzie jest wątek: Inne miejsca. Zapraszam.
Pułkownik Majorka w służbie Lorda Ultora!

Manewry: I, II
Akcje: MTK, Urodziny Ukrytego, Polcon2007, "V", "K", Falcon2007, "S"

Ruda Wywłoka mająca pierdolca, którego nie zawaha się użyć!!!

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 3 kwie 2007, o 20:55

Ale fajny temat zrobiliście :D . Brakuje mi tu tylko tego linka co A. Mason dał w LUFIE - ze zdjęciami Lublina.
Pamiętam, że tam było m.in. przejście obscura czy jakoś tak... Bardzo mi się podobało. Nie widziałam go chyba gdy byłam w Lublinie. Bo byłam :D . Ale dość dawno, kilka lat temu chyba...
Czosnka

Awatar użytkownika
A.Mason
Wrażencjusz R.P.M.
Wrażencjusz R.P.M.
Posty: 156
Rejestracja: 20 lip 2006, o 00:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Z MONu
Kontakt:

Post autor: A.Mason » 4 kwie 2007, o 16:03

czosnek pisze:Ale fajny temat zrobiliście :D . Brakuje mi tu tylko tego linka co A. Mason dał w LUFIE - ze zdjęciami Lublina.
http://www.blog.mason.org.pl/photos/alb ... -31032007/
czosnek pisze:Pamiętam, że tam było m.in. przejście obscura czy jakoś tak... Bardzo mi się podobało. Nie widziałam go chyba gdy byłam w Lublinie. Bo byłam :D . Ale dość dawno, kilka lat temu chyba...
Podejrzewam, ze widzialas, tylko nie zauwazylas ;-P
To naprzeciw Placu po Farze.
Wszystko lezy w granicach mozliwosci! Z nas bowiem
bierze poczatek wszelka rzeczywistosc! [...] Jestesmy
marzeniem Boga, swiat zas jest naszym marzeniem.
W.S.Reymont - "Wampir"

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 4 kwie 2007, o 20:07

Mogło tak być :D . Że widziałam, tylko nie zauważyłam.
Dlaczego podpisałeś zdjęcie "obskurne kamienice"? Mam chyba dziwny gust. Podobają mi się obscury i obskurne :D .
Czy w tym temacie można pisać o ziemi lubelskiej? To znaczy wyjść poza Lublin?

Można. Bebe
Czosnka

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 5 kwie 2007, o 21:08

Bardzo się cieszę :D . Uwielbiam odpoczynek na ziemi lubelskiej.

Na początek coś o Kazimierzu Dolnym, związane ze sztuką...

----------------------------

W Kazimierzu Wisła mówi do mnie po żydowsku…

Szalom Asz

Szalom Asz (Shalom lub Sholem Asch) urodził się 1 stycznia 1880 r. w Kutnie, miasteczku o podobnym charakterze jak Kazimierz – w tamtych czasach zamieszkałym w znacznej części przez Żydów, czyli w typowym sztetł. Nic więc dziwnego, że do 10 roku życia przyszły pisarz nie znał nikogo spoza społeczności starozakonnych. Jego ojczystym językiem był jidysz, uczył się także hebrajskiego, a samodzielnie – niemieckiego i … polskiego. Podobno polszczyznę kaleczył „fantastycznie”! Nie przeszkadzało mu to jednak utrzymywać kontaktów z polskimi pisarzami, z których wielu wspierało go w pierwszych próbach literackich.

Wśród nich należałoby wspomnieć o Elizie Orzeszkowej, która niejako wypromowała Asza w świecie literatury polskiej, a także o Bolesławie Prusie, Władysławie Orkanie, Marii Dąbrowskiej. Pisarz szczególnie cenił twórczość Stanisława Witkiewicza i Stefana Żeromskiego, których tak wspominał w swojej autobiografii: „W owym czasie, gdym miał szczęście być razem z tymi dwoma ludźmi, stałem się znacznie dojrzalszy.”

To właśnie Witkiewicz już w 1903 r. pokazał Aszowi Kazimierz. Tu powstała powieść, która otworzyła pisarzowi drzwi do sławy. „Miasteczko” – „Dos sztetł”. „W pięknej, położonej nad Wisłą miejscowości, gdzie prowadziliśmy skromne życie, ukończyłem wówczas mój pierwszy utwór epicki, „Miasteczko”, który umocnił moje znaczenie w literaturze żydowskiej i uczynił mnie sławnym. „Miasteczko” jest do dziś jedną z ulubieńszych książek mas żydowskich, przetłumaczono je na wiele języków i włączono do lektury szkolnej” – wspominał po latach Asz.

„Bohaterem tej książki jest nie człowiek – pisał o „Miasteczku” w 1911 r. Bolesław Leśmian – lecz całe miasteczko. Autor świadomie, mówiąc o postaciach podrzędnych, zamiast imienia lub nazwiska rzuca w nie słowami: jeden z nich…”

A jednym z nich był także stary Żyd, Chaim, słynny przewoźnik z Wojszyna, miejscowości położonej na przeciwległym brzegu Wisły, bohater płócien malarzy z kręgu Tadeusza Pruszkowskiego i opowiadań Marii Kuncewiczowej „Dwa księżyce”. Jego siedzibę pisarz sportretował w swojej powieści tak: „Samotnie stoi domek w dolinie nad brzegiem Wisły, między dwiema wysokimi górami, które wybiegają daleko w świat.”

Ten sam obraz rzeki powraca w korespondencji Asza do Orzeszkowej: „Kocham ten kawałek ziemi, na którym się urodziłem [..] A jak zamykam oczy, to widzę tę biedną Wisłę, w której się wychowałem. Widzę ją w nocną mgłę, na drugiej stronie Wisła świecą się zapalone świeca w oknach przewodnika. A wygląda ona jak moja stara babka zapaliła sobie świece sobotnie.”

Wisła jest u Asza symbolem ojczyzny:„Co mi Jordan? Wysłych (Wisła) moje rzeke. W Wysłych przez 600 lat odbijały się w szabas świece moich przodków” – tak cytuje Asza Derecki w jednym ze swoich kazimierskich artykułów.

„Miasteczko” oprócz opisów królowej polskich rzek pełne jest wspaniałych obrazów miejscowego krajobrazu, przyrody, barwnie przedstawionej społeczności żydowskiej z początków ubiegłego stulecia. „Mamy wrażenie – pisał Leśmian – iż rzecz się dzieje nie w europie lub że jakiś barwny miraż azjatycki, przywędrowawszy do Europy, utrwalił się tu w swych barwach, osiadając swymi mgłami na naszych brzozach, ruczajach, łąkach… Gdyż spoza mgieł tego mirażu zielenieją te łąki, błękitnieją te ruczaje…”

W Kazimierzu Szalom Asz spędzał wakacje kilkakrotnie. W pamięci żydowskiej społeczności tego miasta zapisał się nie tylko jako utalentowany pisarz. S. L .Shneiderman, amerykański dziennikarz i literat, wywodzący się z Kazimierza Dolnego, w swojej książce „The River Remembers” wspomina jego burzliwy romans z piękną Stefanią Feuerstein. „Rzeka pamięta” także i inne wydarzenie, po którym pisarz przestał przez jakiś czas odwiedzać miasteczko nad Wisłą: „Starsi Żydzi wspominali z gniewem jego heretycki dowcip w letni piątkowy wieczór, gdy ubrał się w atłasowy chałat oraz czapkę obrzeżoną futrem i kłusował na koniu wokół synagogi, gdy wchodzili do niej na nabożeństwo szbasowe. Rzucali w niego kamieniami, krzycząc z wściekłością: „Odstępca! Odstępca!”

Asz wyjechał z Polski w 1914 r. przez Francję do Stanów Zjednoczonych. Przyszło mu dołączyć do innych, których losy złożyły się na obraz Żyda – wiecznego tułacza, bo chociaż w Ameryce spędził wiele lat, to później wyjechał do Izraela, by śmierć spotkać w Anglii…

Szalom Asz należy do klasyków światowej literatury żydowskiej. W latach 30-tych XX w. jego nazwisko znalazło się także na liście kandydatów do Nagrody Nobla, gdzie figuruje jako pisarz…polski.

Warto więc sięgnąć po „Miasteczko”, by bliżej przyjrzeć się twórczości sławnego niegdyś pisarza, o którym milczą dziś podręczniki polskiej literatury.

Bolesław Leśmian tak zachęcał czytelników do tej lektury: „Książka budzi ciekawość niezwykłą i dzięki rozpędowi, z którym jest pisana, i dzięki niespodzianym scenom, od których roi się wnętrze ludnego miasteczka.”
------------------------

Powyższy tekst pochodzi ze strony www.kazimierzdolny.pl

Mam nadzieję, że inni bywalcy forum też będą zaglądać do tego tematu :) .
Czosnka

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 11 kwie 2007, o 20:45

Jak Kazimierz Dolny - to kamieniołomy. Jak kamieniołomy - to koniecznie przeprawa promem na drugi brzeg Wisły :D . I zwiedzanie Zamku w Janowcu:
http://www.janowiec.com/zamek.html

A na Zamku... Rycerz :D (informacje z powyższej strony www):

ZJESZ GO LUB ZABIERZESZ DO DOMU

Mirosław Olszówka, gospodarz Manesu na skarpie w Janowcu wybrał się na spacer do miejscowego Zamku i nagle...przestał wierzyć własnym oczom. Był tu chyba z tysiąc razy, ale dopiero teraz uświadomił sobie, że ściany zabytkowej budowli zdobią portrety wesołych rycerzy. Uśmiechnięte lica, okrągłe brzuszki, rubaszne odzienia, fikuśne halabardy i szable - czy tak pogodne wizerunki nie powinny trafić do oczu nie tylko odwiedzających urocze miasteczko nad Wisłą?
Tak pomyślał Olszówka i zaczął szukać dobrego piekarza, bo wymyślił, że rycerz z janowieckiego Zamku powinien być z ...ciasta.
- Chciałbym, żeby tego małego rycerzyka można było schrupać ze smakiem, albo jako pamiątkę z Janowca, Lubelszczyzny zawiesić na przykład na ścianie - mówi Mirosław Olszówka.
Trudej sztuki upieczenia rycerzyka podjął sie pan Ryszard Gembal z niedalekiej Parchatki, który specjalnie w tym celu odwiedził piekarnię w Oblasach.
- Tak tu czyściutko, świetny piec i życzliwi ludzie, że z przyjemnością zabrałem się do pracy - mówi piekarz Gembal. Rycerzyk jest niewielki, ale wygląda bardzo sympatycznie i apetycznie. Można go konsumować kęsami, albo rwać na kawałki, jak świeży chleb i z masłem lub bez wkładać do buzi. Mniam, mniam.
W sobotę 17 lipca 2004r. o godz. 18 na Manesie ( ul. Lubelska 30 ) na janowieckiej Skarpie odbyła się promocja "Rycerza z Zamku w Janowcu". Spotkaniu z wypiekiem, który ma szansę być jedną z atrakcji turystycznych Lubelszczyzny, towarzyszyła dobra muzyka i... niespodzianki.

Mniam... :P
Czosnka

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 19 kwie 2007, o 22:17

Czyżby zgromadzeni na tym forum Lublinianie nie mieli nic do powiedzenia o Lublinie, Lubelszczyźnie i sztuce tego regionu?

Dziś o sztuce kowalstwa. W Wojciechowie bywam prawie co roku. To tam mieszka moja ulubiona gospodyni - pani Ania - i to ona gości mnie i raczy specjałami swojej kuchni. Nie mogę się oprzeć jej pierogom z kaszą gryczaną i pomidorom z własnego ogródka :D .

A inna (poza kulinarną) sztuka? U kowala - Romana Czerniec. Pan Roman już mnie zna a mimo to ciągle pokazuje mi tę samą zabawkę w swojej kuźni... hehe... a ja nie mam dość :mrgreen: .

Pan Roman i jego chłopcy potrafią stworzyć różne cacka...:
http://www.kowale.com.pl/kowale_art/kow ... 8c89d65687
Czosnka

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 28 kwie 2007, o 08:28

Warto zajrzeć także do M u z e u m K o w a l s t w a w Wojciechowie (Wieża Ariańska, tel. (0-81) 517-72-10, 517-76-22).
Eksponaty zgromadzone w muzeum to głównie prace konkursowe, wykonywane podczas Ogólnopolskich Spotkań Kowali, Ogólnopolskich Warsztatów Kowalskich oraz Ogólnopolskich Targów Sztuki Kowalskiej, np. żelazny pas cnoty :mrgreen: , repliki broni średniowiecznej, zegar słoneczny...
O tym wszystkim piszą tu (są też zdjęcia :D ):
http://www.kowale.com.pl/muzeum/muzeum. ... 2b2cd69561

Na mnie największe wrażenie zrobiła praca konkursowa - akwarium (widziałam w 2005 r.) - może jeszcze jest w muzeum...
Czosnka

Awatar użytkownika
Kasiek
Pułkownik Nocarzy
Pułkownik Nocarzy
Posty: 3683
Rejestracja: 30 sty 2007, o 17:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Kasiek » 30 kwie 2007, o 09:05

A.Mason pisze:
czosnek pisze:Ale fajny temat zrobiliście :D . Brakuje mi tu tylko tego linka co A. Mason dał w LUFIE - ze zdjęciami Lublina.
http://www.blog.mason.org.pl/photos/alb ... -31032007/
czosnek pisze:Pamiętam, że tam było m.in. przejście obscura czy jakoś tak... Bardzo mi się podobało. Nie widziałam go chyba gdy byłam w Lublinie. Bo byłam :D . Ale dość dawno, kilka lat temu chyba...
Podejrzewam, ze widzialas, tylko nie zauwazylas ;-P
To naprzeciw Placu po Farze.
Pozwolę sobie zauważyć, że to przejście nie jest naprzeciwko Placu po Farze, bo tam ewentualnie jest brama z uliczką Ku Farze. To przejście jest trochę wyżej, na styku ulic Bramowej i Grodzkiej.
Pułkownik Majorka w służbie Lorda Ultora!

Manewry: I, II
Akcje: MTK, Urodziny Ukrytego, Polcon2007, "V", "K", Falcon2007, "S"

Ruda Wywłoka mająca pierdolca, którego nie zawaha się użyć!!!

Awatar użytkownika
Czosnek
Krwiopijca
Krwiopijca
Posty: 1324
Rejestracja: 12 lut 2007, o 18:23
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post autor: Czosnek » 3 maja 2007, o 08:48

Tak? W sumie nieistotnie (dla mnie) gdzie dokładnie jest... ale może sprawdzę - bo w tym miesiącu wybieram się na krótki wypoczynek do Wojciechowa :D , to może do Lublina wpadnę. Przejście fajnie wygląda na zdjęciu.

A na pewno wpadnę do Nałęczowa, podreptać śladami Prusa i Żeromskiego :D...

http://www.naleczow.pl.pulawy.pl/naleczow/
Czosnka

ODPOWIEDZ