Po przeczytaniu...

Czyli jak Ci się czytało w oparach cyjanowodoru ;)
Awatar użytkownika
AR15
Uczeń
Uczeń
Posty: 26
Rejestracja: 21 lut 2010, o 11:12
Lokalizacja: signal not found

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: AR15 » 17 wrz 2010, o 10:46

Przy takim twoim podejściu to szkoda mi czasu i energii na dyskusję z kimś kto oczywiście wie lepiej.
Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem.

Szalone czasy wymagają szalonych naukowców

Awatar użytkownika
ikari
Uczeń
Uczeń
Posty: 47
Rejestracja: 30 sie 2009, o 03:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: ikari » 17 wrz 2010, o 10:58

Tylko bez flame'ów, panowie.
Wszyscy wolelibyśmy widzieć tu argumenty merytoryczne i tłumaczenie, jak jest i co się daje zrobć, a co się raczej nie uda, niż przepychanki "wiem lepiej", "widzę, że wiesz lepiej" i "nie chce mi się"...
Odłożyła słuchawkę. Już nie zadzwoni, pomyślałem. Najlepsza z kobiet, jakie w życiu spotkałem, a ja przejebałem sprawę. Zasługuję na klęskę, zasługuję na samotną śmierć w domu wariatów.
— Charles Bukowski

zupa.

Awatar użytkownika
Heos
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 415
Rejestracja: 11 wrz 2008, o 08:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: Heos » 18 wrz 2010, o 08:57

1) Klimaty skoczków może są i fajne, ale do mnie nie trafiają. 30-40% treści była mi totalnie obojętna.
Z tym się nawet zgadzam, o czym chyba wspomniałem wcześniej.
2) "Fiołki". Pewnie zblazowany jestem, ale jak zaczęły wszędzie rosnąć, to pierwszą moją myślą było "nasionka przyleciały z kosmosu, teraz będzie jeszcze gorzej". Cóż. Niespodzianki nie było - pomysł fajny ale wielokrotnie obrabiany - od razu Niven na myśl przychodzi, albo stara animacja komputerowa Panspermia (20 lat już ma).
W prawie każdej książce wpierw pojawiają się problemy, jest coraz gorzej a potem bohaterowie je zwalczają. Argument przeciwko większości literatury?
3) Brak pociągnięcia tematu "HCN zabija"
Fakt, trochę mało tego było ale to nie jest wada książki, ot lekki niedosyt.
4) Ogólny brak pomyślunku u walczących z "fiołkami". Skoro tak zimna nie lubią, to wymrażać cholery. Azotu mamy pod dostatkiem, technologia prosta... Są w ziemie wkopane? Przewrócić
To taki ogólny minus, że walczą jakby chcieli a nie mogli i te metody takie naciągane miejscami.
5) Zakończenie. Śmiertelni wrogowie łączą się przeciwko Złemu Mastermindowi. Gdy groźba zostaje zlikwidowana, główny bohater staje w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, lecz cudem nie ginie. Sorry. Ja tego nie kupuję. Za wiele razy w Bondzie przerabiano.
Tutaj już za bardzo przesadzasz, gdyby głównej postaci nie udawało się wychodzić z opresji cało nie nazywałaby się bohaterem.
Czarna chmura

Awatar użytkownika
ikari
Uczeń
Uczeń
Posty: 47
Rejestracja: 30 sie 2009, o 03:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: ikari » 18 wrz 2010, o 12:17

Heos pisze:
2) "Fiołki". Pewnie zblazowany jestem, ale jak zaczęły wszędzie rosnąć, to pierwszą moją myślą było "nasionka przyleciały z kosmosu, teraz będzie jeszcze gorzej". Cóż. Niespodzianki nie było - pomysł fajny ale wielokrotnie obrabiany - od razu Niven na myśl przychodzi, albo stara animacja komputerowa Panspermia (20 lat już ma).
W prawie każdej książce wpierw pojawiają się problemy, jest coraz gorzej a potem bohaterowie je zwalczają. Argument przeciwko większości literatury?
O ile dobrze zrozumiałem, chodziło mu raczej o to, że oczekiwał, że po tym, jak nasionka przyleciały z kosmosu, będzie jeszcze gorzej... a nie było (spodziewanej niespodzianki, że się tak wyrażę ;)).
Albo rozumiem to w ten sposób dlatego, że taka interpretacja jest bliższa moim własnym odczuciom..
Odłożyła słuchawkę. Już nie zadzwoni, pomyślałem. Najlepsza z kobiet, jakie w życiu spotkałem, a ja przejebałem sprawę. Zasługuję na klęskę, zasługuję na samotną śmierć w domu wariatów.
— Charles Bukowski

zupa.

Awatar użytkownika
Heos
Porucznik Nocarzy
Porucznik Nocarzy
Posty: 415
Rejestracja: 11 wrz 2008, o 08:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: Heos » 19 wrz 2010, o 19:36

"Niespodzianki nie było" - na mój rozum, to okazało się tak jak się spodziewał. Ale może sam autor doprecyzuje.
Czarna chmura

Awatar użytkownika
ikari
Uczeń
Uczeń
Posty: 47
Rejestracja: 30 sie 2009, o 03:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: ikari » 19 wrz 2010, o 19:40

Aaaa. Chyba, że "będzie jeszcze gorzej" rozumieć jako spadek poziomu, a nie - tak jak ja próbowalem - wzrost dramaturgii/tempa akcji / jej zwrot/zawiązanie ;-)
Odłożyła słuchawkę. Już nie zadzwoni, pomyślałem. Najlepsza z kobiet, jakie w życiu spotkałem, a ja przejebałem sprawę. Zasługuję na klęskę, zasługuję na samotną śmierć w domu wariatów.
— Charles Bukowski

zupa.

Awatar użytkownika
AR15
Uczeń
Uczeń
Posty: 26
Rejestracja: 21 lut 2010, o 11:12
Lokalizacja: signal not found

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: AR15 » 23 wrz 2010, o 21:54

ikari pisze: O ile dobrze zrozumiałem, chodziło mu raczej o to, że oczekiwał, że po tym, jak nasionka przyleciały z kosmosu, będzie jeszcze gorzej... a nie było (spodziewanej niespodzianki, że się tak wyrażę ;)).
Albo rozumiem to w ten sposób dlatego, że taka interpretacja jest bliższa moim własnym odczuciom..
Taknie. Spodziewałem się, że wyjdzie, że fiołki to kwiatki wyrosłe z nasion, które spadły z nieba. I tu zaskoczenia nie było. Spodziewałem się, że "no, to trzęsienie ziemi już było, teraz czas by napięcie rosło". No, niestety nie.

Odnosząc się do wcześniejszych postów czyli
ikari pisze: Tylko bez flame'ów, panowie.
Wszyscy wolelibyśmy widzieć tu argumenty merytoryczne i tłumaczenie, jak jest i co się daje zrobć, a co się raczej nie uda, niż przepychanki "wiem lepiej", "widzę, że wiesz lepiej" i "nie chce mi się"...
Proszę bardzo. Vorevolu nie wiesz jak zamknąć Strefę - skutecznie, mając do dyspozycji wojsko? Naprawdę?
Podpowiedzi - 156,4 km. Prawo strzelania bez ostrzeżenia. 28 lat. Szacunki: 260 osobom się nie udało, 75000 próbowało, lub współpracowało przy próbach przekroczenia strefy, tylko 400 się udało.
Nadal nie wiesz?
Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem.

Szalone czasy wymagają szalonych naukowców

Awatar użytkownika
Vorevol
Top secret
Top secret
Posty: 1120
Rejestracja: 6 cze 2007, o 17:17
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: B24
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: Vorevol » 23 wrz 2010, o 22:52

Szacunki podają od 86 do 238 ofiar. Ponadto nie wiesz, tak na prawdę, ilu osobom udało się Mur przekroczyć, nawet jeśli to było tylko 400 to i tak jest to więcej niż tych, którzy zginęli. Sam zaś fakt przekroczenia kilkuset osób także dowodzi, że szczelny nie był. Po "otwarciu" Muru w 1989, okazało się, że istniały w nim dziury i przejścia używane przez rożnego rodzaju "służby", bardziej lub mniej oficjalne, ile osób z nich skorzystało - nie wiadomo.
Podana przez Ciebie liczba 75000 także nie dotyczy faktycznej ilości prób przekroczenia muru, a ilości procesów wytoczonych w tej sprawie przez władze NRD. Jak wszyscy wiemy, za czasów poprzedniej władzy, fakt wytoczenie procesu wcale nie oznaczał, że ktoś na prawdę był zamieszany w przestępstwo.
Wiec, bardzo Cie proszę nie wciskaj pozostałym czytelnikom głupot, że Berlin Zachodni był strefą zamkniętą.

No... myślę, że sprawę Berlina jako strefy zamkniętej mamy z głowy.
Inne przykłady?
Cedo Nulli

Awatar użytkownika
AR15
Uczeń
Uczeń
Posty: 26
Rejestracja: 21 lut 2010, o 11:12
Lokalizacja: signal not found

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: AR15 » 23 wrz 2010, o 23:38

Do 236 ofiar to zeszły szacunki z 262 ofiar. Szacunki tych, którzy strzelali. Więc używając Twoich słów "nie wciskaj pozostałym czytelnikom głupot".

Teraz porównajmy kilka liczb: 28 lat + (bodajże) 3 miesiące = 339 miesięcy. Powiedzmy, że źródła się mylą. O 100%. Czyli miesięcznie do BZ (średnio) przebijało się 1,18 osoby.
Po drugiej stronie miały zapewnione bezpieczeństwo. Ludzie uciekali do wolności. Gotowi na wszystko.

Owszem, 75000 procesów było związanych z przekraczaniem granicy BR (miło mi, że się zgadzasz). Czyli (biorąc pod uwagę, że liczba procesów również była zawyżona) wynika z tego, że zapewne tylko około 0.5% osób z tych, które brały udział w organizacji ucieczek (i które złapano/zdemaskowano) udało się uciec.

Tak. Biorąc pod uwagę ówczesny stan techniki, determinację osób i pewność tego, że jak sie przebiją, to maja zagwarantowane bezpieczeństwo, to strefa była szczelna.

Dodaj teraz wrogie środowisko (bardzo ograniczające czas pobytu w strefie), konieczność przekroczenia granicy strefy w obie strony, patrole które strzelają nie tylko w pasie ziemi niczyjej ale w obszarze całej strefy, technikę służącą tylko do zabijania. I nadal nie potrafisz zabezpieczyć obszaru?

PS.
Jeśli do tej pory nie dotarło do Ciebie, to pozwól, że przekażę bezpośrednio: używanie chwytów erystycznych lub próby dezawuowania interlokutora słownictwem typu "wciskasz głupoty" czy "szkoda mi czasu i energii na..." świadczą tylko o tobie. Więcej ostrzeżeń nie będzie, po prostu zostaniesz olany, bo z tójavnefgjrz się nie dyskutuje.
Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem.

Szalone czasy wymagają szalonych naukowców

Awatar użytkownika
Vorevol
Top secret
Top secret
Posty: 1120
Rejestracja: 6 cze 2007, o 17:17
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: B24
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: Vorevol » 24 wrz 2010, o 00:00

Odpowiem Ci bezpośrednio, nie bardzo obchodzi mnie, czy chce Ci się ze mną dyskutować, czy nie. Po prostu manipulujesz cyframi tak, aby osiągnąć swój efekt. A ja uważam to za oszukiwanie czyli właśnie wciskanie głupot.
Co wiem na temat zabezpieczenia obszaru, to wiem, dzielić się tą wiedzą z Tobą nie mam najmniejszego zamiaru.
Dla mnie EOT. Pozostań w Pokoju. *sss*
Cedo Nulli

Awatar użytkownika
fryki
--------
--------
Posty: 10
Rejestracja: 28 gru 2010, o 22:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: fryki » 29 gru 2010, o 00:52

Proszę nie zabijać za krytykę, jestem prostym człowiekiem o umiarkowanym stopniu analfabetyzmu, mam dom, psa i chcę jeszcze pożyć.



Jak przeczytałem wstęp to prawie popłakałem się ze szczęścia. Kobieta na przywitanie wysadziła trochę Wawy i ukatrupiła prawie połowę mieszkańców. Dla mnie bomba! Pomyślałem, że Kozakowa ma el grande cochones, bo jeszcze nikt tak ostro na początku swoich książek nie startował. Fajny koncept i w dodatku nowatorski, co kupuję w ciemno, bo odwagę powinno się nagradzać. Ogólnie fajna książka, łatwa w czytaniu, o dość ciekawej akcji i w dodatku inna niż wszystkie, ponieważ nikt chyba po za Ciszewskim o czymś takim nie pisał,nawet w niewielkiej podobie.. Tyle było z wazeliny, a teraz trochę krytyki:



Pomysł ze skokami był ciekawy. Ale jeśli ktoś nie skakał to nie wciągnie się w ich klimat i opisy kolejnych skoków z różą po prostu przekartkuje, bo jest to dla niego nudne. Dla takiego przeciętnego Rafałka fajniejsze są intrygi naziemne i to, co jest sobie w stanie wyobrazić. No, bo które człowieki widziały na własne oczy skoki, czuły choćby emocje rodziny, która tam na dole już prawie trumnę zamawia, bo ich zdaniem ich krewniakowi się spadochron nie otworzył itp. Celowo pominąłem dygresję o wygładzaniu zmarszczek i nie używaniu botoxu, bo to jakoś naturalne.





Kolejny minus, który wypatrzyłem to dedy przy akcjach ze skokami. Przy każdej akcji, ktoś ginie, ale w taki sposób, że do przewidzenia rezultatu nie trzeba być jasnowidzem. Najpierw autorka zaszczepia czytelnika sympatią do postaci, a później ją uśmierca. Taki schemacik. Przynajmniej tak mi się wydaje. Wiem, że ma to podnosić dramatyzm sytuacji i uwidaczniać fioletowy problem, ale czy nie fajnie byłoby żeby, choć raz z nieba zamiast ludzika spadła inna niespodzianka np. na Pragę i skosiła trochę więcej obywateli RP?

Okej, domagam się krwi, ale ta krew na początku była fajna i dodatkowo zaraźliwa.



Wątek romansowy Big Milki, makabra, bo liczyłem, że to ona skona bohatersko, a chłopaki zapłaczą nad jej grobem. Wyszło inaczej, ale wielu się podobało.





Mega wielki plusik, za realizm akcji, sprzętu itp. Tego u Ciszewskiego nie znalazłem. ( Niekulturalnie jest przyrównywać jednego autora do drugiego, ale musiałem mieć jakiś punkt odniesienia, do książek, które czytałem wcześniej)
Ochrona Przeciwlotnicza Raju

Awatar użytkownika
ikari
Uczeń
Uczeń
Posty: 47
Rejestracja: 30 sie 2009, o 03:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: ikari » 29 gru 2010, o 01:27

Fakt, też trochę liczyłem, że Milce się coś nie otworzy ;x
Odłożyła słuchawkę. Już nie zadzwoni, pomyślałem. Najlepsza z kobiet, jakie w życiu spotkałem, a ja przejebałem sprawę. Zasługuję na klęskę, zasługuję na samotną śmierć w domu wariatów.
— Charles Bukowski

zupa.

Awatar użytkownika
fryki
--------
--------
Posty: 10
Rejestracja: 28 gru 2010, o 22:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: fryki » 29 gru 2010, o 01:33

Uff, nie jestem z tą wizją sam. Ale jakoś żywa Milka mi nie leży.
Ochrona Przeciwlotnicza Raju

Awatar użytkownika
ikari
Uczeń
Uczeń
Posty: 47
Rejestracja: 30 sie 2009, o 03:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: ikari » 29 gru 2010, o 02:05

Po prostu takie całkiem szczęśliwe (z szacunkiem dla poległych w książce) zakończenia jakoś mi się przejadły. Ewentualnie mogłoby się okazać, że Osy były tylko jedne, a spadły dwie róże na raz i pozamiatane.
Odłożyła słuchawkę. Już nie zadzwoni, pomyślałem. Najlepsza z kobiet, jakie w życiu spotkałem, a ja przejebałem sprawę. Zasługuję na klęskę, zasługuję na samotną śmierć w domu wariatów.
— Charles Bukowski

zupa.

Awatar użytkownika
fryki
--------
--------
Posty: 10
Rejestracja: 28 gru 2010, o 22:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Po przeczytaniu...

Post autor: fryki » 6 sty 2011, o 02:42

Mam jedno muzyczne skojarzenie z Fioletem, które może jest tu znane

1. Pytasz mnie co robić, dokąd masz iść
Jaką wybrać drogę, jaki życia styl
Czy włożyć mundur,. czapkę może hełm
Gdzie będzie najlepiej, gdzie mężczyzną staniesz się

2.Wolny jak ptak poszybujesz nad ziemią
Spod nieba świat inny wymiar ma
Jak ptaki na niebie kolorowe spadochrony
Pod czerwonym beretem gorącego serca żar


REF. Jak ptaki na niebie, czasze spadochronów
Może daleko od domu, za to bliżej gwiazd.

3.Każdy tu z nas uczy się jak żyć
Jak dzielnie walczyć i jak silnym być
Jak zgładzić wroga i jak bronić się
Aby żaden Polak nie obawiał się

4.Desant to wie, tu każdy z nas
Dzięki trudnej służbie lepszym ma się stać
Każdy z nas gotów żeby życie dać
By bronić pokój by obronić kraj

REF. Jak ptaki na niebie, czasze spadochronów
Może daleko od domu, za to bliżej gwiazd.

BRIDGE: Pytasz którą wybrać z dróg
Jaki mundur włożyć masz
Może desant sprawi że
Wnet mężczyzną staniesz się.

REF. Jak ptaki na niebie, czasze spadochronów
Może daleko od domu, za to bliżej gwiazd.
Ochrona Przeciwlotnicza Raju

ODPOWIEDZ