Strona 13 z 24

Re: Kto najlepszą postacią?

: 30 mar 2009, o 14:03
autor: Wednesday
Smilodon pisze:po pierwsze to zabili jednego z tego co pamiętam i Okruszek tego niechciał!!! wszystko co robił robił zgodnie ze swoimi zasadami!!
Zabili każdego Watykańskiego, który był uśpiony w tych piwnicach.

Re: Kto najlepszą postacią?

: 30 mar 2009, o 14:06
autor: Smilodon
ja kojarzę z książki tylko jednego pod, którego granat potem wsadzili!! :ninja:

Re: Kto najlepszą postacią?

: 1 kwie 2009, o 13:34
autor: Vlk
Zabili ich tam całą masę mimo wszystko. Natomiast, cóż myślę że jak nie oni watykańskich to watykańscy ich :wink: .

Re: Kto najlepszą postacią?

: 1 kwie 2009, o 13:36
autor: Smilodon
100 punktów dla tego Pana!!! w końcu ktoś to zauwarzył, a wracają do dyskusji to i tak Okruszek nie był niczemu winien!!! :ninja:

Re: Kto najlepszą postacią?

: 1 kwie 2009, o 13:41
autor: Vlk
Dzięx. Tak w zasadzie -jesli już mamy to drążyć- to Okruszek nie miał z tym nic wspólnego-o ile dobrze pamiętam-natomiast cóż nie ważne jest kto to zrobił bo po prostu ktos musiał (ot brutalna prawda). Gdyby oni żyli to w końcu Okruszek i spółka mieli by za plecami wściekłych facetów z bronią -która nie umieją sie posługiwać :wink: -. No, myśle że mozna juz zakończyć tą dyskusję :wink: .

Re: Kto najlepszą postacią?

: 1 kwie 2009, o 13:43
autor: Smilodon
Zgadzam się!! :bye: THE END

Re: Kto najlepszą postacią?

: 2 kwie 2009, o 13:44
autor: Elvarel
Na chwilę obecną moje wiadomości nie wychodzą poza Nocarza więc i zdanie jest na nim oparte. Być może po kolejnej lekturze/kolejnych lekturach się zmieni :) ...

Może to śmiesznie zabrzmi, ale mam ulubione 2,5 postaci. Skąd to pół wyjaśnię za memencik...

Vesper - za odwagę, spryt, intuicję, lojalność (chciałabym w codziennym życiu spotykać tak lojalne osoby nawet jeśli ich sprawy kłóciłyby się z moimi), siłę woli. Podziwiam też to, że był gotów na bycie ściętym przez Lorda Ultora, jeśli tego wymaga dobro i bezpieczeństwo. Żeby nie było: uwielbiam Vespera ale Jurka niecierpię. Taki bezbarwny i obojętny na wszystko...

Lord Ultor - tajemniczy jegomość mający swój świat i swoje kredki, o odległym spojrzeniu, które nie jedno zarówno w życiu jak i nieżyciu widziało. Zależy mu na swoich poddanych. Do tego pojawia się u niego rzadko spotykana sprawiedliwość. Niewiele razy nagiął swoje zasady...
Po przeczytaniu książki pragnęłam tylko jednego spojlera (jednak byłabym wdzięczna za powstrzymanie się od udzielenia mi go): czy Ultor przeżył ;) ...

Aha. A co do tego pół...

Nidor - wspaniały przyjaciel na śmierć i życie oraz bardzo lojalna osoba. Tak wspaniały przyjaciel to tylko w książce. To właśnie dlatego myślałam przez większość książki, że na końcu albo i przed okaże się jakimś zdrajcą czy coś w tym stylu. Stąd to pół...

Re: Kto najlepszą postacią?

: 2 kwie 2009, o 16:04
autor: Wednesday
Twoje opinie apropo tych postaci najprawdopodobniej zmienią się gdy przebrniesz przez wszystkiego książki.. :wink:

Re: Kto najlepszą postacią?

: 2 kwie 2009, o 19:45
autor: Zamoyski
Dlaczego? Ja przeczytałem wszystkie i mam podobne zdanie. :mrgreen:
Wątek ten jest w dziale Nocarz, więc właściwie powinniśmy tu pisać biorąc pod uwagę tylko pierwszą ksiązkę, ale trudno to oddzielić po przeczytaniu całości.
Moją ulubioną postacią jest Vesper - za elastyczność, za to, że starał się trzymać zasad nawet w najtrudniejszych momentach, za empatię i próbę zrozumienia każdego. Zaraz po nim Nidor - za przyjaźń i pomoc Vesperowi, zarówno na początku, jak i pod koniec. I Ultor też, za to, że potrafił poświęcić własne szczęście dla szczęścia ogółu, za sprawiedliwość i bycie konsekwentnym.
Lubię też Nexa, szczególnie za to, jak ze spokojem wodza reagował na kolejne wydarzenia i humory Aranei i nie tracił poczucia humoru, mimo że starannie to maskował. A niech tam, Strixa, mimo wszystko, też lubię. Dziadek okazał się niezłym jajarzem. :D

Re: Kto najlepszą postacią?

: 2 kwie 2009, o 20:40
autor: Heos
Takie chyba założenie, aby w tym dziale nie wychodzić poza fabułę kolejnych części.
Nidor - wspaniały przyjaciel na śmierć i życie oraz bardzo lojalna osoba. Tak wspaniały przyjaciel to tylko w książce. To właśnie dlatego myślałam przez większość książki, że na końcu albo i przed okaże się jakimś zdrajcą czy coś w tym stylu. Stąd to pół...
Jak było kiedyś powiedziane, to taki przyjaciel co musi zginąc, albo zdradzić i na takiego wygląda, nie dziwię się, że połowkowy bo sam miałem podobne podejście.

Re: Przeczytawszy...

: 19 kwie 2009, o 23:28
autor: Wilkołak
Wypowiedzi Magnusa jako tendencyjno renegackiej nie skomentuje, (drongal się znalazł)
Elvarel pisze:O szpak xD. Padłam :lol: :lol: :lol: ...
Wiesz Elvarel to jest zasadniczo cytat z prelekcji... no dobra "Vespiego" ja dodałem. Ale pasował :mrgreen:
Smilodon pisze: Wilkołaku nie zgodził bym się ze stwierdzeniem, że Vesper to ultor w lżejszej odsłonie.... Vesper to raczej połączenie Strixa i kata. Kat by wszystko poświecił dla sprawy, a Vesper nie! Jak to powiedziała Icta on po prostu choruje na nadodpowiedzialność, co nie jest równoznaczne z tym, że każdego poświecił by dla sprawy jak wasz kat.
Wiesz, okazało się w końcu że Lord Ultor nie jest w stanie poświęcić każdego (a właściwie każdej) dla sprawy.
Muszę się jednak z tobą zgodzić że Vesper nie poświęcił by innych (a przynajmniej miał z tym znaczny problem). Siebie jak naj bardziej.

Co do Strixa i Nexa... jakoś rene-gacie mają w tej książce farta do dowódców. Generał "Tylko Winorośla" + gość któremu Dracula mógł by mówić dziadku... Straszny tandem.

Re: Przeczytawszy...

: 20 kwie 2009, o 06:14
autor: Smilodon
Znów się nie zgodzę! Vesper nie raz chciał sam siebie poświecić tylko jakoś mu to nie wychodziło!! co do Ultora to potrafił poświecić każdego nawet Are poświecił dla sprawy.
A co to Nexa i Strixa to nie mam im nic do zarzucenia po za tym, że Strix to praktycznie alter ego Lorda Kata.... :twisted:

Re: Przeczytawszy...

: 20 kwie 2009, o 07:22
autor: Wilkołak
Smilodon pisze:Vesper nie raz chciał sam siebie poświecić tylko jakoś mu to nie wychodziło!
Tak, postawmy go pod pluton bo nie zdołał dać się zabić. :wink:
Smilodon pisze:Are poświecił dla sprawy.
Gdyby był w stanie nie budził by w ramach tej awantury Ukrytego. Normalnie by z nią walczył a potem... "Przykro mi Kochanie" CIACH (i zgasł sztorm w oczach pełnych łez)

Re: Przeczytawszy...

: 20 kwie 2009, o 10:38
autor: Key
Wilkołak pisze:Muszę się jednak z tobą zgodzić że Vesper nie poświęcił by innych (a przynajmniej miał z tym znaczny problem). Siebie jak naj bardziej.
I tu właśnie jest tragizm tego bohatera. Chciałby poświęcić siebie za innych, ale mu nie wychodziło, widać Ukryty za bardzo go lubi ;]
Mnie cieszy tylko jeden fakt - na szczęście nie było jak w durnych książkach czy filmach, gdzie bohater zabija pół armii i nawet nie jest przy tym draśnięty. Blah. Realizm.
Wilkołak pisze:Co do Strixa i Nexa... jakoś rene-gacie mają w tej książce farta do dowódców. Generał "Tylko Winorośla" + gość któremu Dracula mógł by mówić dziadku... Straszny tandem.
Straszna opinia. Subiektywna. Nierealistyczna. Pisana na pokaz ;) (W głębi duszy ich uwielbiasz, tylko boisz się przyznać ;P) Zarówno Nex "Tylko Winorośla" jak i Strix "Mów mi Dziadku" pokazali, że są prawdziwymi wojownikami i jednak nadają się jak najbardziej do piastowania funkcji przywódczych ;) Oni mieli to coś, czego często dowódcom brakuje. Lojalność. Gotowość obrony swoich ludzi.
Ech, Wilkołaku. Straszny tandem? Chyba dla Nocarzy. ;)

Re: Przeczytawszy...

: 20 kwie 2009, o 12:27
autor: Smilodon
cóż na całej długości zgadzam się z tym co napisała Key. Według mnie Strix akurat w tych wszystkich książkach jest najlepszym przykładem prawdziwego Wojownika!! :czytaj: