Strona 283 z 477
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 20:35
autor: Vorevol
Karll pisze:Volu nie diabolizuj starszeństwa forumowego

, w końcu to tylko zabawa, a Czosnek jest na tyle dużą dziewczynką, że sama sobie rade da
![lol1 :]](./images/smilies/icon_e_smile.gif)
;>

Sęk w tym, że post dotyczył MOJEJ wymiany zdań z Czosnek... A mam chyba prawo mieć wpływ na to, kto się wtrąca do mojej rozmowy, a kto nie...
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 21:12
autor: Karll
Volu, ja wszystko rozumiem i tobie tego prawa nie odmawiam. Ale to tylko nowy forumowicz, który jeszcze nie zna zażyłości istniejących tu na forum.
Z tego co się dowiedziałem ''Khyaj'' czytając wcześniejsze powitania po prostu podjął istniejące w temacie zaczepki,
nie chcąc nikomu w chodzić z butami w forumowe/ realne zażyłości.
Dlatego też może nie zniechęcajmy go na samym początku

Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 21:26
autor: Silmeth
Volu, kojarzysz te komentarze o "bufonadzie", o "hermentycznym towarzystwie z nocarz.pl", etc...?
Myślisz, że komentarze typu "nie wtrącaj się jak starsi rozmawiają!" i ogólnie argumenty typu "moja data rejestracji" bądź "mój stopień" poprawiają opinię o forum i użytkownikach?

Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 21:58
autor: Eshealon
To raczej nie jest kwestia daty rejestracji, a raczej sposobu zachowania w obecności (wirtualnej) pewnych osób.
Są osoby których uwagi traktuje jako próbę okazania wyłącznie wyższości, oraz takie które próbują w ten sposób zwrócić uwagę na kwestie które uważają za istotne.
Vol naprawdę nie musi podbijać sobie bębenka uciszaniem młodego Nocarza, jest otaczany na forum powszechnym należnym szacunkiem, i tutaj nikt nie zaprzeczy.
Silmeth, opinia o forum? Wybacz, wchodzisz na imprezę gdzie nikt Cię nie zna, od razu zaczynasz przepychanki z gościem który wydaje się być kimś znaczącym dla pozostałych otaczających Cię osób, czy jednak starasz się pokazać z lepszej sympatycznej strony..?
Powiem wprost, nie mam myślę wybujałego ego, ale jak gość który jest na forum dwa dni z dzisiejszym, mniejsza o ród, (nie mam tu na myśli Khyaja) bezczelnie mówi takiej Qadesh że ma małe cycki, dokucza ludziom którzy siedzą tu od hen hen i jeszcze dawniej to coś się we mnie gotuje.
I teraz będzie moment gdzie mogą się wykazać moderatorzy:
Stawiam sie na twe zyczenie...
kasowac ?

Dante, sluga uniżony waszmości
J
###e mnie za kogo uważa mnie osoba którą ja uważam za chama i prostaka pierwszej rangi (ponownie nie mam na myśli Khyaja

). Chyba aby coś od kogoś wymagać trzeba najpierw dać coś od siebie? Silmeth, czy mój przekaz jest jasny i nieco zmienia Twoje postrzeganie rzeczywistości?
KKaarrllu, powyższy spór jest bezprzedmiotowy, ale nie podejrzewasz chyba Vorevola o celowe zniechęcanie użytkowników do korzystania z forum?

Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:12
autor: Karll
Powiem wprost, nie mam myślę wybujałego ego, ale jak gość który jest na forum dwa dni z dzisiejszym, mniejsza o ród, (nie mam tu na myśli Khyaja) bezczelnie mówi takiej Qadesh że ma małe cycki, dokucza ludziom którzy siedzą tu od hen hen i jeszcze dawniej to coś się we mnie gotuje.
Eshu z tą metaforą przesadziłeś i to zdecydowanie - przebarwiłeś to nad miarę wszelkich norm
Spojrzyj sobie w powitania np. waszych ludzi i poszukaj różnic między naszymi ludźmi, a powitaniami jakie idą z waszej strony. Do czasu kiedy WY to robicie to jest wszystko w porządku, ale gdy ktoś z naszej strony chociażby postawi w złym miejscu swoje ''ale'' to już ''lata'' po przysłowiowych ścianach. Rzeczywiście mamy tu istnie życzliwy sposób witania nowych...
Czego byś nie napisał nie zmienia to faktu, że jest to osoba nowa, która dostosowała się to sposobu prowadzenia rozmów, przez wcześniejszych nowo przybyłych jak i nasz komitet powitalny. Zapewne twoim zdaniem, taka osoba ( zwłaszcza Nocarz) powinna z krzyżem pokutnym na plecach przyjść i odbębnić samo biczowanie.
Aby nie było to jest odpowiedź na twojego posta Eshu spostrzeżenia jakie nasunęły mi się względem wcześniejszych wypowiedzi Vola powiedziałem wcześniej
EOT
ps. pomniejszylem czcionke, teraz tez widac, nie trzeba krzyczec.
D.
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:17
autor: Silmeth
Eshu, rozumiem o co ci chodzi, ale, zauważ, przepychanki renegaci-nocarze są na tym forum cokolwiek powszechne, wręcz naturalne wydaje się, że "skoro jestem nocarzem, trza się kłócić z renegatami" i vice versa, prawie każdy nowy na tym forum, jeśli mnie moje obserwacje nie mylą, mniej więcej tak zaczyna forumową karierę. Czym innym są komentarze typu cytowanego przez ciebie komentarza do Q...
Khaymas po prostu dość standardowo skomentował renegatkę (tu jego błąd: skomentował kogoś konkretnego, nie ogólnie renegatów, jak to zazwyczaj się dzieje i nikt się nie czepia), i od razu pojawił się dość stanowczy post generała-w-stanie-spoczynku renegatów. Post, który sprawia wrażenie (choć może wcale tego nie oznaczać): jesteś obcy, nie pasujesz tutaj, odwal się od nas!
Można na dwa sposoby traktować nowych userów:
1. Tak jakby to byli starzy użytkownicy, w przypadku tego forum winno to wyglądać tak: nowemu pozwalamy mniej-więcej na to samo, na co pozwala się każdemu użytkownikowi ze sporym stażem ale niskim stopniem, takim kilkumiesięcznym rekrutom, etc.
2. Tworząc podział: my, starzy, sprawdzeni użytkownicy vs oni, nowi, jeszcze niesprawdzeni. Ci drudzy mają mniej praw.
Część osób tutaj traktuje nowych według wzoru drugiego, działa to tak, że praktycznie czeka się aż ten popełni jakiś nietakt, względnia czepia się go nawet za coś, co jest na forum powszechne, ale wśród starych użytkowników, przez co stawia się właśnie barierę między "my" a "oni". I tak, to jest zniechęcanie do forum, niekoniecznie świadome i celowe, ale jednak.
Inna część traktuje nowych według wzoru pierwszego, działa on tak, że jak my mamy przepychanki, to nowi, choć w ogóle ich nie znamy, też mogą w nich brać udział. Dopiero jeśli przesadzają, tj. robią coś, czego "my" byśmy nie robili i uważamy, że jest sporym nadużyciem - leci pouczenie, ostrzeżenie, whatever... To jest bardziej przyjazny i otwarty sposób traktowania nowych, który nie musi wcale prowadzić do obalania autorytetów...
EDIT: OK, trochę się z wiadomością spóźniłem, Karll w sumie napisał to samo, krócej...
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:22
autor: Zamoyski
Hmm, wchodzi nowa osoba, ktoś z przeciwnego rodu jej dogryza - ona się odgryza. To chyba normalne?

Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:29
autor: Eshealon
Silmeth, Zamoy, macie rację, niestety mam wrażenie że ja zostałem źle zrozumiany. W swoim poprzednim poście nie odnosiłem się do tej konkretnej sytuacji, podkreślałem to dwa razy, myślę że wystarczy na jednego posta.
Miałem na myśli sposób w jaki dogryzać wypada, a w jaki nie wypada. Właśnie dlatego przywołałem casus Q. Waszym zdaniem tamta sytuacja była ok?
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:33
autor: Silmeth
Jak napisałem: dla mnie casus Q. to w ogóle inna kwestia, w takim wypadku nowy user sam na siłę do siebie zniechęca... To jest właśnie to "przesadzanie" o którym też pisałem.
Heh, zaraz pewnie tutaj wpadnie inkwizycja i nam pozamiata offtopic

.
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:38
autor: Karll
Eshu odwijasz ''kota ogonem''. Prostą odpowiedź, która jest typowa dla naszych książkowych klimatów przerobiłeś na własną propagandową modłę - a co ważniejsze takie, rzeczy można w zupełnie inny sposób tłumaczyć, o czym doskonale wiesz. Jednakże ty wolałeś z wypowiedzi Khyaja zrobić mega pojazd na skalę całego forum, owszem jest to piękne jak się czyta wszystkie wypowiedzi innych userów bez wiedzy o tym co napisał wcześniej główny ''oskarżony''
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:43
autor: Eshealon
Pokaż mi w którym miejscu odniosłem się do wypowiedzi Khyaja, pozatym tym że napisałem że spór jest bezprzedmiotowy i negacją podejrzeń wobec Vorevola o celowym zniechęcaniu użytkowników?
Ile razy mam jeszcze napisać że nie pisałem o tej sytuacji, a o kwestii pojazdów międzyrodowych, w kontekście wypowiedzi silmetha?
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:47
autor: Silmeth
Ile razy mam pisać, że zniechęcanie jest, chociaż zapewne jest
niecelowe,
niezamierzone i być może
nieświadome, ale jednak obecne?

Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:53
autor: Eshealon
A w którym miejscu się z Tobą nie zgodziłem?
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 22:56
autor: Karll
i negacją podejrzeń wobec Vorevola o celowym zniechęcaniu użytkowników?
Esh najpierw znajdź mi w tym poście oskarżenie/podejrzenie personalne wobec Vola!!
Karll pisze:Volu, ja wszystko rozumiem i tobie tego prawa nie odmawiam. Ale to tylko nowy forumowicz, który jeszcze nie zna zażyłości istniejących tu na forum.
Z tego co się dowiedziałem ''Khyaj'' czytając wcześniejsze powitania po prostu podjął istniejące w temacie zaczepki,
nie chcąc nikomu w chodzić z butami w forumowe/ realne zażyłości.
Dlatego też może
nie zniechęcajmy go na samym początku

Eshu moim zdaniem sztucznie nadmuchałeś całą sprawę swoim postem, ale pragnę tobie pogratulować udało ci się, właśnie straciliśmy człowieka. I to nie za sprawą słów Vola (Którego argumentacje przyjęto ze zroumieniem) - wobec których tak próbujesz zapiąć moją wypowiedź, lecz dzięki twojemu barwnemu postowi.
Re: Komentarze wszelakie
: 6 wrz 2009, o 23:07
autor: Eshealon
nie karll, sprawę nadmuchałeś Ty.
w poście który z resztą wyżej przywołałeś napisałeś Vorevolowi o tym by nie zniechęcać nowych do korzystania z forum wypowiedziami które umieścił wcześniej. To miałem na myśli pisząc o dementowaniu zarzutów. Bo sori, ale nie uwierzę że zrobił to specjalnie.
straciliśmy nowego użytkownika, ubolewam nad tym ale nie poczuwam się do winy
przykro mi że nowy użytkownik wziął do siebie słowa, który jak wcześniej dwa razy zaznaczyłem w tym samym poście, nie odnosiły się do niego
następnym razem zanim zaczniesz się awanturować zastanów się czy konkretną sprawę można było rozwiązać w inny sposób?